Logo 1%

Logo OPP


Logo 1%
Dołącz do nas na Facebooku

 

Trudności osób niewidomych w poruszaniu się po mieście

Podczas gdy likwidowane są bariery architektoniczne dla osób korzystających z wózków inwalidzkich i rowerów, pojawia się coraz więcej przeszkód utrudniających poruszanie się osobom niewidomym.
Iland222:
Poruszanie się po mieście osoby niewidomej jest coraz trudniejsze:
1. z powodu rowerów poruszających się po chodnikach,
2. z powodu coraz większej ilości starców wolnobieżnych,
3. z powodu zawieszeńców gadających przez komórki,
4. z powodu coraz większej ilości samochodów stojących na chodnikach oraz innych przeszkód typu słupki czy kwietniki,
5. z powodu wielkiej ilości sklepów generujących ruch na ulicach i w środkach komunikacji.
Sylwek P:
Rzeczywiście słupki to wielka plaga. Czasami zastanawiam się, czy nie ma ktoś w tym jakiegoś interesu, np. prywatnej firemki tworzącej takie słupki i dobrego znajomego w zarządzie dróg miejskich.
Tomasz C:
Oj, te niskie słupki to paskudztwo. Sięgają w okolice pasa i jak się niefortunnie trafi, to może boleć niesamowicie! Gdzieś kiedyś słyszałem taką nazwę na nie: "jajobijce";)
Sylwek P:
Mój znajomy dzielił słupki na dwie grupy:
rzepkołapki - bardzo niskie, już chyba niespotykane, i te o których piszesz, występujące często - tzw. jajogromy.
Iland222:
Trochę nie rozumiem pomysłu ze słupkami. Wydaje mi się, że od egzekwowania porządku jest policja, straż miejska i nakładane przez nich kary finansowe. Przesunąć kilka tysięcy pań i panów zasmradzających różniste urzędy powiatowe na świeże powietrze, a wszystkim wyszłoby to na dobre. Ale wiadomo, że "wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest". Ciekawe jak jest na zachodzie.
Sylwek P:
Oczywiście, ja też nie rozumiem. Przecież takie kary znacząco zasiliłyby budżet gminy, ale wygląda na to, że gminy sobie to odpuściły, bo budżet zasilają fotoradarami. Poza tym nie rozumiem, po co słupki po środku przejść dla pieszych i dla tego mam teorię spiskową, że ktoś się musiał z kimś dogadać. Czołgów produkujemy już mniej niż kiedyś, jakieś huty jeszcze pracują, a z żelazem coś trzeba robić.
A przecież wystarczyłyby małe słupki wzdłuż ulicy i rozpięty między nimi łańcuch. Samochód by nie wjechał, a i ludziom byłoby łatwiej.
Iland222:
U mnie na osiedlu jest taka mini barierka o wysokości i szerokości ok. 30 cm. Podobno używając jakiegoś tam kluczyka można toto położyć, by umożliwić przejazd samochodu. "Szlabanik" jest słabo wykrywalny przez laskę i moim zdaniem powinni zabronić instalowania takich wrednych wynalazków.
Dionesque:
W Niemczech potoczna nazwa na te niskie słupki to "rozdzielnik jajek"... ;-)
Taka sama plaga, gdyby to nie była taka plaga, to pewnie i w/w określenie nigdy by się tu nie narodziło... ;-) Niestety, słupków są całe roje, zwłaszcza w strefach dla pieszych, są one tak samo uciążliwe jak te trójkąty reklamowe, takie dwustronne tablice reklamowe, które rozkracza się jak drabinę i ustawia na chodniku przed sklepem, restauracją czy barem...
A jak na takie słupki mówią mieszkańcy Budapesztu, gdzie również są one wszędobylskie, to już tutaj nie napiszę, bo to niecenzuralne. W każdym razie określenie zawiera w sobie nazwisko burmistrza, za którego kadencji słupki się pojawiły oraz potoczne określenie pewnej części jego ciała, która z takim słupkiem może się kojarzyć... ;-)
Sylwek P:
Fajne, wygląda jednak, że to tylko niewidomi faceci sami po ulicy chodzą, bo nazwy są iście męskie.
Danuaria:
No a jak kobieta ma to nazwać? Gwałciciel? Odbieracz cnoty?

Fandango:
No to może łonogromnik.
Tomasz C:
Wiem, że to mało śmieszne, ale pierwsze co mi przyszło do głowy to - Durczoki! Idziesz i ktoś Ci mówi "Uważaj na Durczoka":)
Alis:
Czyżby owe słupki wymyślił frustrat pragnący pozbawić męskości choć część tej populacji? Mikro uderzenia są szkodliwe. Panowie, a i panie - pojawia się szansa na dobry biznes: ochraniacze na ... pora produkować.

Fundacja KLUCZ, 02-493 Warszawa, ul. Krańcowa 23/27
e-mail:
Pełne dane kontaktowe