Logo 1%

Przekaż 1% naszej organizacji

Logo OPP


Logo 1%
Dołącz do nas na Facebooku

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z laską przez tysiąclecia (cz. 13)

Zatrudnienie niewidomych w niektórych krajach do czasów współczesnych

Skryba

W poprzednim odcinku cyklu "Z laską przez tysiąclecia" pisałem, że już w starożytności niewidomi niewolnicy wykorzystywani byli do ciężkich, prostych prac fizycznych takich, jak: rozbijanie brył kruszcu w kopalniach, przetaczanie brył kruszcu i skał, obracania kamieni młyńskich, napędzanie galer przy pomocy wioseł. Były to bardzo ciężkie prace i trwały aż do utraty zdrowia i sił. Gdy już niewidomy niewolnik nie mógł tak ciężko pracować, musiał żebrać, bo nic mu się nie należało od właściciela. Nie mógł też liczyć na żadną instytucjonalną pomoc.
Póżniej, aż do końca osiemnastego stulecia nie istniały zorganizowane formy nauczania i zatrudniania niewidomych. Oczywiście, ich możliwości były częściowo wykorzystywane przy wykonywaniu prostych prac w gospodarstwach rolnych, może również w innych, gdzie stosowano proste narzędzia. Nie miało to jednak większego znaczenia ekonomicznego i osobistego dla niewidomych.
W odcinku jedenastym pisałem, że Valentin bbb Hauy w 1784 r. na własny koszt założył w Paryżu pierwszą szkołę dla niewidomych i była to pierwsza szkoła na świecie. W szkole tej i w innych, które powstawały w dziewiętnastym stuleciu uczono, oprócz przedmiotów ogólnokształcących, szczotkarstwa, koszykarstwa powroźnictwa, ręcznego dziewiarstwa, strojenia fortepianów i muzyki. Pomijam niewidomych muzyków tamtych czasów, gdyż zajmę się nimi w oddzielnym odcinku.
Szczotkarstwo, koszykarstwo , dziewiarstwo i powroźnictwo jednak nie wyczerpywały możliwości niewidomych i nie gwarantowały zatrudnienia.
Najgorsze było jednak to, że ówczesne szkolnictwo dla niewidomych nie kształtowało u wychowanków cech charakteru, które umożliwiałyby im funkcjonowanie w społeczeństwie. Valentin Hauy nauczanie niewidomych zaczął od niewidomego żebraka, który stał się jego pierwszym uczniem. Nauczanie niewidomych stało się jakby przekształconą jałmużną. Miało to negatywny wpływ na osobowość wychowanków. Konsekwencją takiego stosunku do niewidomych było traktowanie ich zatrudnienia do pierwszej wojny światowej częściowo na zasadach charytatywnych.
O tym jednak napiszę w odrębnym artykule, który będzie poświęcony rehabilitacji osób z uszkodzonym wzrokiem.

Zdolność niewidomych do pracy zawodowej

Chociaż według prawa, osoby ze znacznym i z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, a więc niewidome i część słabowidzących, nie są zdolne do pracy, niewidomi udowodnili, że mogą pracować na różnych stanowiskach, w różnych zawodach, przy wykonywaniu różnych czynności zawodowych. Wiemy to obecnie, a nasza wiedza na ten temat ulega stałemu wzbogacaniu. Niewidomi bowiem podejmują ciągle pracę w zawodach, w których wcześniej nie pracowali oraz wykonują czynności zawodowe, których wcześniej wykonywać nie mogli.
Z drugiej strony prace tradycyjnie wykonywane przez niewidomych stają się dla nich mniej dostępne, gdyż wykonywane są przez automaty.
Osoby słabowidzące, w porównaniu z niewidomymi, mają więcej możliwości zawodowych. Piszę o zwykłych osobach niewidomych i słabowidzących, gdyż zupełnie inaczej wygląda sprawa w przypadku osób wybitnie uzdolnionych. W tym przypadku wzrok odgrywa mniejszą rolę. Na pierwsze miejsce wybija się intelekt lub talent.
W przypadku osób słabowidzących mogą wystąpić przeciwwskazania okulistyczne, np. zagrożenie odwarstwieniem siatkówki. Wówczas prace wymagające wysiłku fizycznego, zwłaszcza szarpania, są przeciwwskazane.
Generalnie jednak osoby słabowidzące mają mniej różnych ograniczeń niż niewidomi. Dotyczy to również pracy zawodowej. Mogą wykonywać wszystkie prace dostępne dla niewidomych oraz te, które wymagają częściowego posługiwania się wzrokiem, przy czym nie musi to być bardzo dobry wzrok.
Niezależnie jednak od różnych ograniczeń, niewidomi i słabowidzący są zdolni do pracy zawodowej. Są do niej zdolne niemal wszystkie osoby niepełnosprawne. Jest to tylko kwestia odpowiedniego doboru pracy, odpowiedniego dostosowania stanowiska pracy oraz dobrego przygotowania niepełnosprawnego pracownika do jej wykonywania. Pozostaje jednak kwestia opłacalności takiego zatrudnienia.
Niezależnie od osiągnięć zawodowych osób niewidomych i słabowidzących, ich zatrudnienie wymaga wsparcia ekonomicznego, organizacyjnego i technicznego. Niewidomi i słabowidzący oraz ich pracodawcy w wielu krajach korzystają z różnych form pomocy, zwłaszcza finansowej, ale również z pomocy organizacyjnej, technicznej, prawnej, pośrednictwa pracy, poradnictwa zawodowego, szkolenia zawodowego i rehabilitacyjnego.

Znaczenie pracy zawodowej dla osób z uszkodzonym wzrokiem

Jak wiemy, niewidomi i słabowidzący mają ograniczone możliwości działania w różnych dziedzinach. Dlatego praca zawodowa ma dla nich nawet większe znaczenie niż dla ludzi widzących. Zatrudnienie stanowi ważny składnik kompleksowej rehabilitacji. Jest to szczególnie ważne dla osób młodych, które mając pracę i dochody z niej czerpane, mogą normalnie żyć, założyć i utrzymać rodzinę, uczestniczyć w życiu społecznym.
W toku zatrudnienia pracownicy zaspokajają wiele potrzeb psychicznych i społecznych, m.in.: aktywności, kontaktów z ludźmi, uznania, przynależności do grupy społecznej, bezpieczeństwa. Niepełnosprawni pracownicy w zakładzie pracy również zaspokajają wymienione potrzeby, a także te, które dla osób pełnosprawnych nie mają aż tak wielkiego znaczenia. Praca wypełnia im czas, zajmuje myśli i odwraca je od problemów wynikających z niepełnosprawności. Praca daje poczucie wartości, zatrudnieni zyskują uznanie społeczne, ich życie staje się podobne do życia pozostałych ludzi. Następuje też poprawa ich pozycji w rodzinie. Rozszerzeniu ulega zakres zainteresowań, wzbogacają się przeżycia i doznania, życie staje się ciekawsze, lepsze, pełniejsze.
Dochody z pracy zawodowej umożliwiają zaspokajanie podstawowych potrzeb zdrowotnych i materialnych, m.in.: pożywienia, posiadania i utrzymania mieszkania, leczenia w razie potrzeby. Są też podstawą zaspokajania wielu wyższych potrzeb: kulturalnych, religijnych, rozwijania zainteresowań, uprawiania turystyki, życia towarzyskiego, a także wychowania dzieci. Wszystko to wpływa na łagodzenie skutków niepełnosprawności, jest podstawą całościowej rehabilitacji osób niepełnosprawnych.
Nie każda praca doskonale spełnia wymogi rehabilitacji. Trudno jest np. w pełni zaspokajać potrzeby społeczne przy zatrudnieniu w systemie telepracy. Mimo to każda praca jest lepsza niż brak pracy.
Jak widzimy, możliwość wykonywania pracy zawodowej ma dla osób z uszkodzonym wzrokiem różnorodne znaczenie. Bez zatrudnienia nie jest możliwe wykorzystanie potencjalnych ich możliwości. Specjaliści twierdzą, że sama utrata pracy może być nieszczęściem, którego skutki przerastają siły psychiczne niektórych osób. W przypadku ociemniałych, jeżeli na komplikacje te nałożą się ograniczenia wynikające z utraty wzroku, powstaje sytuacja, której skutki boleśnie odczuwane są we wszystkich dziedzinach życia.
Praca zawodowa ma więc ogromne znaczenie rehabilitacyjne, psychiczne i społeczne. Dlatego przy rozwiązywaniu problemów zatrudnienia niewidomych i słabowidzących nie można kierować się wyłącznie względami ekonomicznymi. Są one bardzo ważne, ale chyba nie najważniejsze.
Jak będziemy mogli się przekonać, zatrudnienie osób niepełnosprawnych, w tym z uszkodzonym wzrokiem, jest wspierane, również ekonomicznie, we wszystkich cywilizowanych krajach.

 Zatrudnienie niewidomych w czasie pierwszej i drugiej wojen światowych

Po wybuchu pierwszej wojny światowej sytuacja niewidomych uległa zasadniczej zmianie. Ich zatrudnienie straciło charytatywny charakter i stało się koniecznością. Przede wszystkim złożyło się na to olbrzymie zapotrzebowanie na pracowników oraz zasilenie szeregów niewidomych przez rzesze ociemniałych żołnierzy i ociemniałych cywilnych ofiar wojny. Ociemniali ci posiadali różne, niejednokrotnie bardzo wysokie kwalifikacje zawodowe, które należało wykorzystać w gospodarce wojennej.
Miliony młodych mężczyzn zostało powołanych do wojska, co bardzo zmniejszyło liczbę osób, które mogły pracować w przemyśle, w urzędach, szkołach, w rolnictwie itd. Jednocześnie niepomiernemu zwiększeniu uległo zapotrzebowanie na różnego rodzaju wyroby, głównie związane z wyposażeniem i zaopatrzeniem walczących armii. Zaistniała sytuacja zmuszała do poszukiwania rezerw rąk i głów do pracy. Wówczas okazało się, że i niewidomi są zdolni do pracy w znacznie większym zakresie niż dotąd uważano. No i niewidomi zaczęli pracować jako: tokarze, frezerzy, monterzy, nauczyciele, urzędnicy, prawnicy itp. Okazało się też, że niektóre prace w rolnictwie również mogą wykonywać.
Wszystko to jednak mogłoby okazać się niewystarczające, gdyby tysiące ociemniałych żołnierzy i cywilnych ofiar wojny o różnych kwalifikacjach zawodowych, niekiedy bardzo wysokich, nie zasiliło szeregów osób niewidomych. Dodać należy, że nie tylko bezpośrednio działania wojenne, ale również głód, choroby, brak witamin powodowały utratę wzroku przez dorosłe osoby. Były one już wcześniej przygotowane do samodzielnego życia.
Ważne okazało się, że osoby ociemniałe posiadały, nie tylko kwalifikacje w zawodach, które wcześniej nie były dostępne dla niewidomych, ale również przyzwyczajenia, nawyki, ambicje, aspiracje i inne cechy wyniesione z poprzedniego życia, życia ludzi widzących. Nie byli oni obciążeni skutkami błędów wychowawczych, którymi cechowali się absolwenci szkół dla niewidomych. O tym jednak napiszę w odrębnym artykule.
W czasie wojny tracili wzrok młodzi mężczyźni, szeregowi żołnierze, podoficerowie i oficerowie. Tracili wzrok wcieleni do wojska mężczyźni wykształceni, inżynierowie, prawnicy, nauczyciele i inni fachowcy. Nie przeszli oni procesu wychowawczego, który zabijał inicjatywę, poczucie dumy i godności osobistej, zaradność i samodzielność. Ociemniali żołnierze, zwłaszcza oficerowie oraz różni fachowcy chcieli nadal żyć, spełniać się w pracy zawodowej i utrzymywać rodziny. Osoby te podejmowały prace we wcześniej wykonywanych zawodach albo po przeszkoleniu podejmowały pracę w zawodach podobnych, czy nawet całkiem nowych.
Nie bez znaczenia był też fakt, że europejskie państwa nie mogły pozostawiać organizacjom charytatywnym udzielanie pomocy ociemniałym żołnierzom, tak jak to było w przypadku cywilnych niewidomych przed wybuchem wojny. Powstawały państwowe zakłady, których zadaniem było nauczenie ociemniałych żołnierzy życia bez wzroku i pracy bez wzroku. W zakładach tych panowały właściwe stosunki między ludzkie, między nauczycielami i dorosłymi uczniami. Ich absolwenci wykazywali się różnymi umiejętnościami, inicjatywą i zaradnością życiową. Wnieśli oni do ruchu niewidomych nowe prądy, nowe spojrzenie na możliwości niewidomych oraz nowe poglądy na ich zatrudnienie.
Takie zmiany przyniosła pierwsza wojna światowa. Wojna się skończyła. W Europie nastąpiły niekorzystne zmiany gospodarcze, bezrobocie, w niektórych państwach bardzo wysoka inflacja, stagnacja, a nawet recesja. Niewidomi, a zwłaszcza ociemniali, którzy okazali się świetnymi pracownikami w okresie wojny po jej zakończeniu tracili pracę i skończyły się dla nich dobre czasy.
Podobna sytuacja powstała w niektórych krajach w czasie drugiej wojny światowej. Znowu okazało się, że konieczne jest zatrudnianie osób niepełnosprawnych, w tym niewidomych.
Nadmienić tu należy, że i postęp techniczny sprzyjał zatrudnieniu osób z uszkodzonym wzrokiem. Organizacja pracy polegała na rozczłonkowaniu operacji produkcyjnych na proste czynności, które z powodzeniem mogli wykonywać niewidomi. Z konieczności, z powodu braku rąk do pracy powstawały też wynalazki, które umożliwiały niewidomym na przykład obsługę maszyn służących do mechanicznej obróbki metali. Zdarzało się, że taki wynalazek stworzony z myślą o niewidomych, wchodził do powszechnego użytku i ułatwiał pracę również pracownikom widzącym. Tak było na przykład z osłonami części wirujących niektórych maszyn.
Przywołuję historyczne doświadczenia, żeby pokazać, jak ogólne warunki wpływają na możliwości pracy zawodowej osób niewidomych. Dodam, że bez zmiany warunków ekonomicznych i wytwórczych wywołanych wielkimi wojnami dwudziestego wieku, nie byłoby tak wielkiego postępu w rehabilitacji osób niewidomych.

 Zatrudnienie niewidomych po II wojnie światowej do czasów współczesnych

 Skupię się na wybranych problemach zatrudnienia niewidomych w krajach Europy Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Zupełnie inny charakter miał rozwój zatrudnienia osób niepełnosprawnych w Polsce i w innych tzw. krajach demokracji ludowej. Zatrudnienie w tych krajach oraz po upadku Związku Radzieckiego i systemu tzw. gospodarki planowej będzie przedmiotem następnego artykułu.
Warunki ulegają ciągłym zmianom, do których ludzie muszą się dostosowywać. Muszą dostosowywać się również osoby niepełnosprawne, w tym osoby z uszkodzonym wzrokiem. Bezrobocie jest czynnikiem, który poważnie ogranicza możliwości otrzymania pracy i utrzymania się w zatrudnieniu osobom niewidomym i słabowidzącym. Podobnie automatyzacja procesów wytwórczych sprawia, że brakuje prac, które mogą wykonywać niewidomi robotnicy. Dla niewidomych najbardziej dostępne są prace powtarzalne, wykonywane bez większych zmian w długim okresie czasu. Z tego punktu widzenia doskonałymi pracami dla niewidomych był ręczny naciąg szczotek, wykonywanie zamknięć do słoików i butelek, żabek do firan, pinesek itp.
Niestety, prace takie doskonale nadają się do masowej produkcji maszynowej. Jeden automat szczotkarski może zastąpić prace wielu szczotkarzy. Podobnie ma się sprawa z pineskami, żabkami itd. Z tego powodu jest coraz mniej prac o charakterze fizycznym, które mogą wykonywać niewidomi. Z drugiej strony, postęp technologiczny i techniczny, zwłaszcza w dziedzinie elektroniki i informatyki, dał niewidomym narzędzia poważnie ułatwiające prace o charakterze umysłowym. Dotyczy to przede wszystkim komputerów z zastosowaniem mowy syntetycznej i programów odczytu ekranu oraz programów powiększających dla słabowidzących. Zastosowanie tak dostosowanych komputerów powoduje, że wiele prac o charakterze tzw. umysłowym mogą z powodzeniem wykonywać osoby z uszkodzonym wzrokiem. Ale w tym przypadku również są znaczne ograniczenia i utrudnienia.
Praca przy pomocy udźwiękowionego komputera nie może być wykonywana równie szybko i sprawnie jak przy pomocy wzroku. Dotyczy to wyszukiwania informacji, korzystania ze stron internetowych, braku możliwości posługiwania się myszką, stosowanej grafiki, kodów, które trzeba wpisywać, stosowania kolorów i może jeszcze jakichś utrudnień. Przede wszystkim osoba niewidoma nie może spojrzeć na komputerowy monitor i stwierdzić, czy na ekranie jest informacja, której szuka. Musi sprawdzać, chociażby tylko pobieżnie, ale kolejno po wierszu czy po akapicie.
Z tych względów niewidomi nie w pełni mogą konkurować na rynku pracy z osobami dysponującymi dobrym wzrokiem. Dotyczy to prac o charakterze fizycznym oraz o charakterze umysłowym.

 Wspieranie zatrudnienia osób niepełnosprawnych, w tym z uszkodzonym wzrokiem w krajach Europy Zachodniej i w USA

 Niepełnosprawność, w tym brak lub osłabienie wzroku, powoduje trudności i ograniczenia we wszystkich dziedzinach życia, w tym w pracy zawodowej. Niezbędne jest więc wspomaganie zatrudnienia osób z uszkodzonym wzrokiem. Nie ma tu powszechnie przyjętych zasad wspomagania. Różni się ono w różnych krajach.
Tadeusz Majewski w publikacji "Systemy zatrudniania osób niepełnosprawnych w państwach członkowskich Unii Europejskiej" wykazał, że wiele państw uznało za podstawy polityki zatrudniania osób niepełnosprawnych następujące zasady:
 "1. Prawo wszystkich osób niepełnosprawnych do pracy, w tym również osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności.
2. Wyrównywanie szans w zatrudnieniu przez znoszenie wszelkich barier utrudniających i ograniczających zawodowe funkcjonowanie osób niepełnosprawnych. Oznacza to stwarzanie takich warunków, aby osoba niepełnosprawna mogła osiągnąć możliwie najwyższą wydajność w znaczeniu ilościowym i jakościowym.
3. Niedyskryminowanie osób niepełnosprawnych w zatrudnieniu i wykonywaniu zawodu.
4. Wspieranie materialne zatrudnienia osób niepełnosprawnych poprzez przeznaczanie określonych funduszów na ten cel.
Polityka ta zakłada zarówno zatrudnienie osób niepełnosprawnych na otwartym, jak też na chronionym rynku pracy, z tym, że wykazuje preferencje dla tego pierwszego systemu".
 Tadeusz Majewski w wyżej wymienionej publikacji pisze, że istnieją dwa systemy wspierania zatrudnienia osób niepełnosprawnych na otwartym rynku pracy. Czytamy:
 "1. Systemy oparte na ingerencji państwa w rynek pracy przez prawne ustanowienie udziału w nim pracowników niepełnosprawnych lub przez rezerwowanie pewnych zawodów lub stanowisk pracy dla osób niepełnosprawnych.
2. Systemy oparte na prawie wszystkich obywateli do pracy i zakazie dyskryminacji w zatrudnieniu osób niepełnosprawnych.
W obu rodzajach systemów nakłada się na pracodawców obowiązek przystosowania stanowiska pracy do potrzeb pracownika niepełnosprawnego. Ponadto w większym lub mniejszym stopniu stosuje się zachęty materialne dla pracodawców, zatrudniających pracowników z formalnym orzeczeniem o niepełnosprawności".
Dalej Tadeusz Majewski pisze:
"Obligatoryjne zatrudnianie osób niepełnosprawnych, czyli prawne ustanawianie wskaźników zatrudnienia dla zakładów pracy, ma swoją długą historię i zyskało sobie uznanie, przede wszystkim w krajach europejskich. W Austrii zostało ono wprowadzone już w 1920 r. Niektóre zakłady pracy zostały wówczas zobowiązane do zatrudniania inwalidów wojennych. Jest to tzw. system kwotowy. Obecnie tego rodzaju systemy istnieją w 10 państwach członkowskich UE, a mianowicie: w Austrii, Belgii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Luksemburgu, Niemczech i Włoszech".
(Informacja z 2002 r. - przypis autora)
"Do 1995 r. system ten obowiązywał także w Wielkiej Brytanii. Został on jednak zastąpiony systemem, opartym na prawie do pracy i zakazie dyskryminacji w zatrudnieniu osób niepełnosprawnych.
System ten stosowany jest bardzo elastycznie i w sposób zróżnicowany w poszczególnych krajach. Zróżnicowanie to dotyczy:
1. Wysokości wskaźnika. W większości krajów, które ten system wprowadziły, wynosi on od 2 do 7% w stosunku do całej załogi.
2. Wielkości zakładu pracy (liczby zatrudnionych pracowników), w których wskaźnik ten obowiązuje. Rozpiętość w tym zakresie jest na ogół od 15 do 50 pracowników.
3. Stosowania zróżnicowanego przelicznika w stosunku do niektórych kategorii osób niepełnosprawnych przy obliczaniu wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Niektóre osoby z określonym rodzajem niepełnosprawności liczone są podwójnie.
4. Zakresu stosowania wskaźnika. W niektórych krajach wskaźnik ten dotyczy wszystkich sektorów gospodarki, a w innych tylko sektora prywatnego lub uspołecznionego. W Belgii i Irlandii wskaźnik ten stosowany jest tylko w odniesieniu do sektora publicznego. W sektorze prywatnym obowiązuje zasada prawa do pracy i uznanie dyskryminacji w zatrudnieniu za nielegalną.
5. Formy wskaźnika. We wszystkich państwach, z wyjątkiem jednego, jest to wskaźnik procentowy. W Belgii ma on natomiast formę liczbową. Obowiązek zatrudniania został ustalony w konkretnej liczbie pracowników niepełnosprawnych dla danej branży i administracji państwowej.
Jedne systemy nakładają obowiązek zatrudniania osób niepełnosprawnych bez określenia żadnych sankcji w stosunku do zakładu pracy nierealizującego go, inne - nakładają na nie sankcje w postaci odpowiednich wpłat na specjalne fundusze lub do skarbu państwa. Z kolei przeznaczane są na rozwój rehabilitacji zawodowej i zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Również w tym przypadku nakładane sankcje są bardzo zróżnicowane, od sum zryczałtowanych za każde nieobsadzone stanowisko, do bardziej skomplikowanych wyliczeń w oparciu o przyjęte kryteria".
 Można przyjąć, że w cywilizowanych krajach stosowane są dwa rodzaje wspierania osób niepełnosprawnych, w tym niewidomych i słabowidzących:
 a) tworzenie specjalnych zakładów pracy chronionej,
b) zatrudnienie na otwartym rynku pracy - zatrudnienie wspomagane.
Specjalne zakłady to:
- warsztaty terapii zajęciowej, których celem jest m.in. przygotowanie do zatrudnienia,
- zakłady aktywności zawodowej, których jednym z głównych celów jest przygotowanie osób niepełnosprawnych do zatrudnienia,
- zakłady pracy chronionej, które zatrudniają osoby niepełnosprawne.
Przewiduje się, że z tych zakładów będzie możliwość przechodzenia do pracy na otwartym rynku pracy. Założenie to jednak w Polsce realizowane jest w niewielkim stopniu.
Tadeusz Majewski tak charakteryzuje zakłady pracy chronionej:
"Pod koniec lat 80-tych i na początku lat 90-tych tradycyjny model zakładów pracy chronionej, jako specjalnej formy zatrudnienia osób niepełnosprawnych, zaczął być krytykowany, a zwłaszcza że:
 1. Stanowią one zamknięte getta, co jest sprzeczne z zasadą integracji zawodowej.
2. Nie stwarzają odpowiednich warunków dla podnoszenia kwalifikacji i awansu zawodowego swoich pracowników.
3. Stanowią obciążenie dla finansów publicznych (dotacje, subwencje, ulgi podatkowe).
Pomimo tej krytyki są państwa członkowskie UE, w których zakłady pracy chronionej rozwijają się, jak np. Hiszpania, Francja, Niemcy, Portugalia i Grecja. Są też państwa, w których zakłady pracy chronionej nie spełniają specjalnej roli na rynku pracy i zaliczane są do placówek raczej pomocy społecznej lub służby zdrowia, niż do placówek gospodarczych, jak np. we Włoszech, Finlandii lub Irlandii".
(informacje z 2002 r. - przypis autora)
 Zatrudnienie wspomagane polega na zatrudnieniu osoby niepełnosprawnej z pomocą osobistego asystenta zawodowego. Jego głównym zadaniem jest znalezienie konkretnej osobie niepełnosprawnej pracy i udzielanie jej pomocy we wszystkich fazach - od rozpoczęcia zatrudnienia aż do pełnej adaptacji zawodowej w zakładzie pracy.
Oprócz prawnego obowiązku zatrudniania osób niepełnosprawnych stosowane są ekonomiczne zachęty, tj. pracodawcy korzystają z różnego rodzaju dotacji, ulg w podatkach, pokryć kosztów przystosowania miejsca pracy itp.
Materialne zachęty stosowane są również w stosunku do osób niepełnosprawnych, których celem jest stworzenie motywacji do szkolenia zawodowego i podejmowania zatrudnienia.
Organizowane jest szkolenie zawodowe, pośrednictwo pracy i poradnictwo zawodowe.
Wszystkie te wysiłki jednak nie dają w pełni zadowalających rezultatów. Osoby niepełnosprawne, w tym niewidome i słabowidzące, mają duże możliwości wykonywania pracy zawodowej. Niezbędne jest jednak tworzenie specjalnych warunków, wspierania ich zatrudnienia, a przede wszystkim doskonałego szkolenia zawodowego i dobór odpowiedniej pracy, która pozwoli osiągać dobrą wydajność pracy. Jest to szczególnie ważne w przypadku osób z uszkodzonym wzrokiem, zwłaszcza niewidomych.
Jak wspierane jest zatrudnienie osób niewidomych i słabowidzących w niektórych krajach Europy Zachodniej pokażę na przykładzie Holandii.
Zatrudnianiem osób niepełnosprawnych w Holandii, w tym niewidomych i słabowidzących, zajmują się asystenci wspomagający. Asystent taki:
 1)     ocenia poziom ogólnego zrehabilitowania i kwalifikacji zawodowych kandydata do pracy,
2) ustala indywidualny plan postępowania,
3) wyszukuje pracodawcę, który może zatrudnić osobę z uszkodzonym wzrokiem i, w miarę potrzeby, przekonuje go, że jest to możliwe i opłacalne,
4) dokonuje analizy stanowisk pracy w wybranym zakładzie pod kątem możliwości zatrudnienia konkretnej, niepełnosprawnej osoby,
5) ustala potrzebę i zakres adaptacji stanowiska i miejsca pracy do potrzeb danej osoby,
6) pracuje przez jakiś czas razem z osobą niepełnosprawną, instruuje ją i udziela pomocy, zaznajamia z miejscem pracy oraz współpracownikami,
7) sprawuje opiekę nad osobą, której znalazł zatrudnienie.
 Jest to wydatna i efektywna pomoc. Warto dodać, że asystent może pracować razem ze swoim klientem do 320 godzin w pierwszym roku oraz około 150 godzin w kolejnych latach. Niepełnosprawny pracownik może więc czuć się pewnie, swobodnie, może dojść bez większych problemów do pełni swoich możliwości.
Na uwagę zasługuje fakt, że pracodawcy korzystają również z pomocy finansowej. Otrzymują w ratach, w ciągu trzech lat, 10000 euro oraz zwrot kosztów poniesionych na adaptację stanowiska pracy, przy czym pomoc ta jest mniejsza od otrzymywanej przez polskich pracodawców.
Informacje dotyczące zatrudnienia wspomaganego w Holandii podałem za artykułem Tadeusza Majewskiego opublikowanym w "Biuletynie Informacyjnym" w czerwcu 2002 r. pt."Wspomagane zatrudnienie niewidomych w Słowacji".
Jak widzimy, zatrudnienie wspomagane polega na całościowym ujęciu problemu zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Ujęcie takie obejmuje pracę specjalistów rehabilitacji zawodowej, którzy rozpoznają potrzeby poszczególnych osób, nawiązują kontakty z zakładami pracy, wyszukują dla nich odpowiednie stanowiska, pomagają w ich otrzymaniu oraz ułatwiają opanowanie obowiązków i czynności zawodowych, a także przystosowanie się do warunków organizacyjnych, fizycznych i społecznych zakładu pracy.
Tadeusz Majewski w cytowanym wyżej artykule pisze:
 "Zatrudnienie wspomagane może przyjąć różne formy:
 1) zatrudnienie na indywidualnym stanowisku pracy wraz z indywidualnym asystentem wspomagającym (zawodowym),
2) zatrudnienie enklawowe - w grupie osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności pod nadzorem i przy pomocy asystenta lub asystentów w zależności od potrzeb".
Dalej Tadeusz Majewski pisze, że model zatrudnienia wspomaganego opiera się na trzech zasadach:
"1) Na zwracaniu uwagi na możliwości i kwalifikacje zawodowe oraz na cechy osoby niewidomej lub słabowidzącej poszukującej pracy, a nie na jej ograniczenia i braki. Nie stawia się także żadnych wstępnych kryteriów przed osobą poszukującą pracy.
2) Na uświadamianiu i przekonywaniu osoby poszukującej pracy o jej zawodowych możliwościach oraz o możliwości efektywnej pracy w zwykłym zakładzie.
3.       Na stwarzaniu jej możliwości zatrudnienia na otwartym rynku pracy w możliwie normalnych warunkach, a nie w warunkach chronionych, np. w zakładach produkcyjnych, usługowych, administracji państwowej".
 System wspomaganego zatrudnienia zaczęto stosować w Stanach Zjednoczonych pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Wkrótce system ten zaczęto wprowadzać z powodzeniem w wielu krajach Zachodniej Europy.

Telepraca

Jest to sposób zatrudniania dogodny dla wielu osób z uszkodzonym wzrokiem, gdyż pracę taką wykonuje się przy pomocy środków łączności, przede wszystkim internetu.
Jest to więc forma zatrudnienia, w której pracownik wykonuje pracę na odległość, bardzo często we własnym mieszkaniu. Zatrudniony w tym systemie wysyła efekty pracy do zleceniodawcy, najczęściej za pośrednictwem internetu. Telepraca może być wykonywana również w sposób bardziej zorganizowany, w innych miejscach, np. w telecentrach oddalonych od siedziby firmy. Specjaliści zatrudnieni w omawianym systemie mogą pracować również bezpośrednio u klienta.
 A więc przez określenie "telepraca" rozumiemy każdą pracę, wykonywaną w dowolnej odległości od miejsca odbioru jej rezultatów przy pomocy technologii informacyjnych.
W systemie tym mogą być wykonywane różne prace: sprzedaż towarów i usług, serwis teleinformatyczny, wyszukiwanie i wprowadzanie danych, korekta tekstów przeznaczonych do druku, tłumaczenia z języków obcych, doradztwo z różnych dziedzin, telemarketing, usługi z dziedziny księgowości i różnych prac biurowych, tworzenie programów komputerowych oraz tworzenie programów do różnych urządzeń przemysłowych oraz urządzeń wykorzystywanych w gospodarstwach domowych i w życiu codziennym wielu osób, prace badawcze, a nawet zdalne operacje chirurgiczne. Pomysł zatrudniania w systemie telepracy powstał w USA w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. W naszym kraju nastąpiło to później, a zatrudnianie osób niepełnosprawnych w tym systemie dopiero od 1 stycznia 2009 r. - Rada Nadzorcza PFRON-u przyjęła program "Telepraca", jako wsparcie zadań i projektów przez organizacje pozarządowe działające na rzecz osób niepełnosprawnych.
Tak więc telepraca jest formą organizacji pracy, która staje się bardzo ważna we współczesnej gospodarce. Zatrudnienie w systemie telepracy jest wygodne dla wielu pracobiorców i dla wielu pracodawców.
Programy udźwiękowiające odczyt z ekranu komputera, monitory brajlowskie, skanery oraz programy powiększające znaki na ekranie komputerów sprawiły, że telepraca stała się dogodną formą zatrudnienia osób z uszkodzonym wzrokiem, w tym również całkowicie niewidomych.
Niewidomy wykonujący pracę zawodową we własnym mieszkaniu nie musi dojeżdżać do firmy. Może więc wykonywać pracę dla dowolnego pracodawcy na terenie kraju, a jeżeli dobrze zna języki obce, również dla firmy znajdującej się w dowolnym miejscu na świecie. Jest to więc forma zatrudnienia dogodna dla niewidomych zamieszkałych w małych miejscowościach, w których nie mogą znaleźć innego zatrudnienia oraz dla niewidomych niezrehabilitowanych, dla których problemem jest pokonywanie drogi do zakładu pracy i powrotnej do domu. Ten system pracy wymaga jednak kwalifikacji, wiedzy w jakiejś dziedzinie, umiejętności i samodyscypliny. Nie każda osoba z uszkodzonym wzrokiem może znaleźć zatrudnienie w tym systemie.
Wadą systemu jest brak kontaktów z innymi pracownikami oraz ograniczone możliwości włączania się w życie zakładu pracy.
Z tych względów zatrudnienie w systemie telepracy jest niekorzystne w przypadku osób niewidomych, gdyż nie sprzyja rehabilitacji społecznej. Mimo to dla wielu jest wielką szansą.

 Podsumowanie

 Jak wiemy praca dla osób niewidomych i słabowidzących jest składnikiem kompleksowej rehabilitacji. Każde zwiększenie możliwości w tej dziedzinie jest więc bardzo cenne. Nie ma możliwości w jednym artykule omówienia wszystkich aspektów rehabilitacji zawodowej i zatrudnienia osób z uszkodzonym wzrokiem. Na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci podejmowane były różne wysiłki rozwiązania tego problemu. Wypracowano metody rehabilitacji zawodowej oraz powstały różne systemy zatrudniania niepełnosprawnych pracowników, w tym niewidomych i słabowidzących. Omówiłem niektóre z nich.
Zamiarem moim było zwrócenie uwagi na zmiany, które następowały w tej dziedzinie na przestrzeni tysięcy lat. Zorganizowane zatrudnianie niewidomych obejmuje stosunkowo krótki okres historii, ale w tym krótkim okresie nastąpił wielki postęp, chociaż nie udało się przezwyciężyć wszystkich trudności. I chyba nie będzie to możliwe w przyszłości, chyba że okulistyka doprowadzi do tego, że nie będzie niewidomych. Jeżeli się tak stanie, wówczas nie będzie problemów z ich zatrudnianiem.
W następnym artykule zajmę się zatrudnieniem osób z uszkodzonym wzrokiem w Polsce. Postaram się też wymienić prace wykonywane przez niewidomych i słabowidzących.