Logo 1%

Logo OPP


Logo 1%
Dołącz do nas na Facebooku

 

PRAWO I NIEPEŁNOSPRAWNI styczeń 2019

 

 Zaprezentowano Strategię na rzecz Osób Niepełnosprawnych 2018-2030

 Cel nadrzędny: zwiększenie zatrudnienia
 E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl 31.12.2018
Mateusz Różański
 
Przytaczamy całą publikację.
 "Pełne włączenie osób z niepełnosprawnością w życie społeczne i zawodowe, a także zagwarantowanie realizacji praw określonych w Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych poprzez stworzenie ram długofalowej polityki krajowej na rzecz osób z niepełnosprawnością. To główne założenia Strategii na rzecz Osób Niepełnosprawnych 2018-2030, która została zaprezentowana w grudniu 2018 r. w Warszawie podczas jubileuszowego, 10. posiedzenia Zespołu do spraw Opracowania Rozwiązań w zakresie Poprawy Sytuacji Osób Niepełnosprawnych i Członków ich Rodzin.
Filarami strategii jest podniesienie świadomości społeczeństwa oraz wiedzy osób z niepełnosprawnością na temat przysługujących im praw i instrumentów wsparcia, zapewnienie spójności systemu i współdziałania administracji na rzecz wsparcia osób z niepełnosprawnością, a także zapewnienie powszechnej dostępności przestrzeni publicznej, transportu, informacji i komunikacji oraz usług.
W ramach strategii wskazano też cztery obszary funkcjonowania państwa, które mają służyć osiągnięciu celu, jakim jest włączenie osób z niepełnosprawnością do społeczeństwa: zdrowie, zabezpieczenie społeczne, edukacja i praca.
 Zdrowie
 W ramach polityki zdrowotnej rząd zapowiada zapewnienie osobom z niepełnosprawnością odpowiednich usług zdrowotnych (m.in. telemedycyna), a także kompleksowej rehabilitacji i poprawy jakości leczenia.
Ma to służyć zapobieganiu powstawaniu i pogłębianiu się niepełnosprawności i zapewnieniu odpowiedniego dostępu do usług zdrowotnych oraz zwiększeniu efektywności procesu leczenia, co znacznie wpłynie na jakość życia osób z niepełnosprawnością i umożliwi im większą aktywność na rynku pracy.
 Zabezpieczenie społeczne
 W tym obszarze najważniejszym zadaniem jest stworzenie warunków do niezależnego życia, poprzez zapewnienie zindywidualizowanego wsparcia w postaci odpowiednich usług opiekuńczych.
W strategii mowa jest m.in. o standaryzacji usług asystenckich, wypracowaniu modelu rehabilitacji kompleksowej i zwiększeniu liczby placówek dziennego pobytu, a także, co koresponduje m.in. z działaniami w ramach programu Dostępność Plus, zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych osób z niepełnosprawnością i ich rodzin.
 Edukacja
 Hasłem przewodnim tej części strategii jest edukacja włączająca na każdym etapie kształcenia, ustawiczne przygotowanie ucznia z niepełnosprawnością do wejścia na rynek pracy.
 Praca
 Wspólnym mianownikiem wszystkich działań zaplanowanych w ramach strategii jest przygotowanie osób z niepełnosprawnością do pracy i zapewnienie im warunków do bycia aktywnymi uczestnikami rynku pracy. Twórcy strategii podkreślają, że ich celem jest oczywiście zwiększenie poziomu zatrudnienia osób z niepełnosprawnością.
Mają temu służyć m.in. nowe instrumenty ułatwiające długoterminowe utrzymanie się na rynku pracy, ale też wspieranie podmiotów ekonomii społecznej i przedsiębiorczości samych osób z niepełnosprawnością".
 
 ***
 

Czy ZUS może samodzielnie określić przyczynę niezdolności do pracy

 Baza Wwiedzy/Dziennik Gazeta Prawna     (2019-01-31)
Joanna Śliwińska, oprac.: GR
 
Czytamy:
"Przez ostatnie pół roku przebywałam na kilkunastu zwolnieniach lekarskich. Chorowałam jednocześnie na depresję i dolegliwości kręgosłupa. Ostatnio ZUS wydał decyzję, w której stwierdził, że wyczerpałam okres zasiłkowy i nie otrzymam więcej zasiłku, bo cały czas byłam chora na tę samą chorobę (depresję). Czy ZUS miał prawo to zrobić? - pyta czytelniczka Dziennika Gazety Prawnej.
Tak - odpowiada ekspertka współpracująca z DGP. ZUS ma prawo kontrolować, czy ubezpieczony nie przekroczył przysługującego mu limitu okresu pobierania zasiłku.
Zgodnie z art. 8 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa zasiłek chorobowy przysługuje przez okres trwania niezdolności do pracy z powodu choroby lub niemożności wykonywania pracy (np. poddanie się badaniom na dawców narządów), a jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana gruźlicą lub występuje w trakcie ciąży - nie dłużej niż przez 270 dni. Do okresu zasiłkowego wlicza się:
- wszystkie okresy nieprzerwanej niezdolności do pracy
- okresy niemożności wykonywania pracy
- okresy poprzedniej niezdolności do pracy, spowodowanej tą samą chorobą, jeżeli przerwa pomiędzy ustaniem poprzedniej a powstaniem ponownej niezdolności do pracy nie przekraczała 60 dni".
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 31 stycznia 2019 r.
 
 ***
 

RPO: ubezwłasnowolnienie jest sprzeczne z konstytucją i prawami człowieka

 E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl 17.01.2019
Mateusz Różański Źródło: rpo.gov.pl
 
 Czytamy fragment publikacji:
 "Osoby ubezwłasnowolnione nie mogą zawierać małżeństwa, ale zdarza się, że są zmuszane do przyjmowania środków antykoncepcyjnych wbrew swojej woli. Ubezwłasnowolnienie w praktyce nie broni też przed skutkami zaciągnięcia "chwilówki" czy niekorzystnej umowy handlowej, ale pozbawia prawa do decydowania o samym sobie. Dlatego likwidacji tego archaicznego rozwiązania domaga się Rzecznik Praw Obywatelskich.
"Ubezwłasnowolnienie całkowite jest niezgodne z konstytucyjnymi zasadami godności i wolności człowieka oraz poszanowania życia prywatnego i rodzinnego" - takie stanowisko przedstawił Trybunałowi Konstytucyjnemu (TK) Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar.
Adam Bodnar przyłączył się też do postępowania obecnie prowadzonego przez TK, które dotyczy skargi pani Barbary, zajmującej się swoją przyjaciółką z zaburzeniami psychicznymi. Na wniosek prokuratury z 2015 r. sąd orzekł ubezwłasnowolnienie całkowite kobiety, mimo jej sprzeciwu. Apelacje zgłoszone przez panią Barbarę i Helsińską Fundacji Praw Człowieka zostały oddalone, a Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skarg kasacyjnych. Dlatego w lutym 2017 r. pani Barbara złożyła skargę konstytucyjną.
 Czym jest ubezwłasnowolnienie
 Jak czytamy na stronie RPO, ubezwłasnowolnienie polega na pozbawieniu albo ograniczeniu przez sąd zdolności do czynności prawnych z uwagi na chorobę danej osoby lub psychiczne problemy. Zaś ubezwłasnowolnienie całkowite oznacza zupełne pozbawienie danej osoby zdolności do czynności prawnych - czynności te zamiast niej podejmuje opiekun.
Osoba ubezwłasnowolniona całkowicie nie może np. samodzielnie nawiązać stosunku pracy, zawrzeć małżeństwa ani sprawować opieki rodzicielskiej. Konsekwencje ubezwłasnowolnienia całkowitego bywają porównywane w literaturze i doktrynie prawa do śmierci cywilnej.
W Polsce ubezwłasnowolnionych całkowicie jest ok. 90 tys. osób, a ta liczba - stale rośnie. Dla porównania, w całej Europie było według danych Mental Health Europe z początku 2017 roku osób całkowicie ubezwłasnowolnionych było 264 tys.".
 Z całą publikacją można zapoznać się pod adresem wskazanym na wstępie, a z argumentacją Rzecznika Praw Obywatelskich oraz z jego pismem do Trybunału Konstytucyjnego na stronie Biura RPO.
 
 ***
 

Pilotaż w rehabilitacji w ogniu krytyki

Baza Wiedzy/Dziennik Gazeta Prawna (2019-01-17)
Agata Szczepańska, oprac.: GR
 
Publikacja dotyczy rehabilitacji leczniczej, dlatego tylko sygnalizujemy temat.
 "Zbyt dużo ogólników, niejasne kryteria - to najczęściej wysuwane zarzuty wobec projektu rozporządzenia w sprawie programu pilotażowego dotyczącego nowych zasad finansowania i sprawozdawczości w fizjoterapii ambulatoryjnej. Krytykowany jest również zapis, zgodnie z którym eksperci Krajowej Izby Fizjoterapeutów będą zarówno przygotowywać, jak i oceniać pilotaż - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Nowy model rehabilitacji - na razie jedynie chorych z bólami kręgosłupa lędźwiowego - miał zostać przetestowany jeszcze w zeszłym roku. Pilotaż miał się rozpocząć po wakacjach, jednak prace nad dotyczącym go rozporządzeniem znacznie się przeciągnęły".
Osoby zainteresowane znajdą więcej informacji w Dzienniku Gazecie Prawnej z 17 stycznia 2019 r.
 
 ***
 

Leki dla niepełnosprawnych z wieloma zastrzeżeniami

Baza Wiedzy/Dziennik Gazeta Prawna (2019-01-17)
Patryk Słowik, oprac.: GR
 
Czytamy:
"Już niebawem aptekarze będą dostarczali niepełnosprawnym leki na receptę oraz wyroby medyczne. Sęk w tym, że rządzący nie wiedzą, jak rozwiązać kłopot weryfikacji uprawnienia do zamówienia przesyłki - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Założenie procedowanego właśnie projektu nowelizacji prawa farmaceutycznego jest proste: osoby niepełnosprawne powinny móc otrzymywać medykamenty bez konieczności wychodzenia z domu. Dziś wysyłkowo można otrzymać tylko część leków, te najmniej wrażliwe na warunki przechowywania. Dlatego po wejściu nowych przepisów lekarstwa będą mogli doręczać farmaceuci, którzy wiedzą, jak je przechowywać.
Ministerstwa Zdrowia i Sprawiedliwości uznały, że uprawnieni do skorzystania z możliwości dowozu leków do domu będą po prostu składali oświadczenie o swej niepełnosprawności. Tyle że zdaniem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów takie rozwiązanie jest złe.
"Proponowana w projekcie weryfikacja posiadania orzeczenia o niepełnosprawności na podstawie oświadczenia złożonego przez osobę dokonującą zakupu może prowadzić do nadużyć i powodować potrzebę częstych kontroli w celu weryfikacji prawdziwości złożonych oświadczeń" - wskazuje kancelaria premiera w swej opinii do projektu. Podkreśla również, że projektodawcy nie zadbali o wskazanie, jakie sankcje będą grozić za złożenie nieprawdziwego oświadczenia.
Minister Maciej Wąsik podpisany pod pismem uważa, że brak ewentualnych konsekwencji może zachęcać w pełni sprawne osoby do podejmowania prób zakupu leków z dowozem.
Stąd propozycja KPRM, by zamiast oświadczenia wprowadzić wymóg załączenia skanu orzeczenia o niepełnosprawności lub legitymacji osoby niepełnosprawnej. Wówczas ryzyko nadużyć znacząco by spadło. Mniejsza byłaby jednak także wygoda osób, które rzeczywiście są niepełnosprawne.
Dostawa leków do pacjenta przez farmaceutę budzi wiele wątpliwości. Oprócz dyskusji o sposobie weryfikacji uprawnień toczy się debata między urzędnikami i farmaceutami o tym, czy w ogóle farmaceuci powinni zajmować się dowozem leków. Rozwiązanie to szczerze popierają duże sieci apteczne. Wielu indywidualnych farmaceutów protestuje.
Pomysł popiera Ministerstwo Zdrowia, które wyjaśnia, że chce dać aptekarzom tylko taką możliwość, a nie nakładać na nich obowiązek.
Z drugiej strony - przeciwny jest KPRM. W swych uwagach do projektu nowelizacji rządowi urzędnicy wskazali, że nowe przepisy jeszcze bardziej zaburzą konkurencję na rynku, który już teraz jest zdominowany przez sieci apteczne. KPRM przypuszcza bowiem, że osobiste dostarczanie leków utrudni działalność indywidualnym aptekom, zatrudniającym jednego lub kilku aptekarzy, w tym samym czasie zaś sieci apteczne mające większą liczbę pracowników będą mogły dynamicznie rozwijać oba rodzaje działalności".
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 17 stycznia 2019 r.
 
 ***
 

W Sopocie opiekunom dorosłych zamiast 520 zł wypłacano świadczenie pielęgnacyjne. Wojewoda żąda zwrotu pieniędzy

E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl 24.01.2019
oprac. tp
Źródło: Radio ZET
 
Przytaczamy całą publikację.
"Jak podaje Radio ZET, Wojewoda Pomorski żąda od władz Sopotu zwrotu ponad 846 tys. zł. Chodzi o świadczenie pielęgnacyjne, które w tym mieście od 2014 r. wypłacane jest wszystkim opiekunom, bez różnicowana ich pod względem wieku nabycia niepełnosprawności przez podopiecznego.
Wojewoda uważa jednak, że to złamanie prawa i 40 opiekunów ma według jego zaleceń od stycznia dostawać nawet ponad 900 złotych miesięcznie mniej niż do tej pory, a część z nich może nawet stracić całkowicie prawo do jakichkolwiek świadczeń” - podaje serwis Radiozet.pl.
 Sopot idzie do sądu
W 2014 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że różnicowanie świadczeń dla rodziców i opiekunów z powodu wieku powstania niepełnosprawności podopiecznego jest niezgodne z konstytucją. Do dziś jednak nie zmieniono przepisów w tym zakresie, dlatego większość ośrodków pomocy społecznej wypłaca świadczenia według starych zasad.
- Zupełnie inaczej interpretujemy wyrok trybunału. Jako że w tej kwestii nie zmieniamy zdania, będziemy szukać rozstrzygnięć w sądzie - powiedział Radiu ZET szef sopockiego MOPS Andrzej Czekaj.
Zapewnił też, że opiekunom osób dorosłych będą nadal wypłacane świadczenia w wysokości obecnie 1583 zł, zamiast 620 zł".
 
 ***
 

Ulgi i uprawnienia w transporcie kolejowym

E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl 03.11.2014
oprac. Julita Kuźniewska
 
Dla przypomnienia uprawnień osób niepełnosprawnych przytaczamy całą publikację.
"Osoby z niepełnosprawnością mają prawo do korzystania z ulg i przywilejów w przejazdach pociągami.
 Osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności (inwalidzi dawnej I grupy) mają prawo do:
 - 37 proc. ulgi w pociągach pośpiesznych, ekspresowych, IC i EC,
- 49 proc. ulgi na przejazdy w pociągach PKP - tylko w klasie 2. pociągów osobowych,
- 95 proc. ulgi na przejazdy w pociągach PKP dla opiekuna towarzyszącego w podróży (na podstawie jednego z dokumentów podopiecznego oraz biletów jednorazowych), przy czym opiekun musi być pełnoletni (skończone 18 lat), a w przypadku osoby niewidomej - jej przewodnik musi mieć skończone 13 lat.
 Osoby niewidome, niebędące osobami o znacznym stopniu niepełnosprawności mają prawo do:
 - 37 proc. ulgi na przejazdy w 2. klasie pociągów osobowych, pospiesznych i ekspresowych (na podstawie jednego z dokumentów stwierdzających niepełnosprawność),
- do 95 proc. ulgi na przejazdy w pociągach PKP dla swojego przewodnika towarzyszącego w podróży (osoby niewidomej lub ociemniałej), który musi mieć ukończone 13 lat.
 Dzieci i młodzież niepełnosprawna uczęszczające do szkoły, nie dłużej niż do ukończenia 24. roku życia, a studenci do 26. roku życia, ich rodzice lub opiekunowie mają prawo do:
 - 78 proc. ulgi na przejazdy pociągami osobowymi i pospiesznymi, ekspresowymi EC, IC PKP (tylko w 2. klasie) na trasie z miejsca zamieszkania lub miejsca pobytu do: szkoły, przedszkola, ośrodka rehabilitacji, domu pomocy społecznej, zakładu opieki zdrowotnej, poradni psychologiczno-pedagogicznej, placówki opiekuńczo-wychowawczej, ośrodka wsparcia, i z powrotem, na podstawie legitymacji szkolnej,
- 78 proc. ulgi na przejazdy pociągami dla jednego z rodziców lub opiekunów dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością - na podstawie biletów jednorazowych. Uprawnienie to obejmuje wyłącznie przejazd z miejsca zamieszkania lub miejsca pobytu do przedszkola, szkoły, szkoły wyższej, placówki opiekuńczo-wychowawczej, placówki oświatowo-wychowawczej, specjalnego ośrodka szkolno-wychowawczego, specjalnego ośrodka wychowawczego, ośrodka umożliwiającego dzieciom i młodzieży spełnianie obowiązku szkolnego i obowiązku nauki, ośrodka rehabilitacyjno-wychowawczego, domu pomocy społecznej.
- 93 proc. ulgi w autobusach PKS w komunikacji zwykłej dla osób niewidomych niezdolne do samodzielnej egzystencji,
- 51 proc. ulgi w autobusach PKS w komunikacji przyspieszonej i pośpiesznej dla osób niewidomych niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Uprawnienie to obejmuje wyłącznie przejazd z miejsca zamieszkania lub miejsca pobytu do przedszkola, szkoły, placówki opiekuńczo-wychowawczej, ośrodka rehabilitacji, ośrodka rehabilitacyjno-wychowawczego, domu pomocy społecznej, ośrodka wsparcia, zakładu opieki zdrowotnej, poradni psychologiczno-pedagogicznej i z powrotem.
 Renciści i emeryci (a także małżonek, na którego pobierany jest dodatek rodzinny) mają prawo do:
 - dwóch jednorazowych przejazdów w ciągu roku kalendarzowego z ulgą 37 proc. w 2. klasie pociągów osobowych, pospiesznych i ekspresowych.
UWAGA! Należy pamiętać o tym, że bilet na przejazd "tam i z powrotem" jest traktowany jako dwa oddzielne przejazdy. Emeryci i renciści nie mają zniżek w autobusach PKS".
 
 ***
 

Pies asystent pojedzie pociągiem za darmo

 10.05.2018
Mateusz Różański
Źródło: rynek-kolejowy.pl
 
Poniższą informację opublikowaliśmy w grudniu ub.r. Powtarzamy ją teraz, żeby uzupełnić powyższy przegląd uprawnień.
 
"Do tej pory osoby z niepełnosprawnością korzystające z pomocy psa asystenta musiały kupować dla niego bilet - w przeciwieństwie do osób niewidomych i niedowidzących, które na bilet dla swoich psich przewodników miały 95-procentową zniżkę. Teraz największy polski przewoźnik zdecydował się zrezygnować z opłat za przejazd certyfikowanych psów asystujących.
W kwietniu tego roku PKP Intercity przestało pobierać opłaty za przejazd psów asystujących.
- Od 26 kwietnia osoby z niepełnosprawnością podróżujące pociągami PKP Intercity mogą bez dodatkowych opłat zabrać w podróż certyfikowanego psa asystującego. Aby skorzystać z tej możliwości, wystarczy mieć ze sobą podczas podróży certyfikat, potwierdzający status psa asystującego oraz jego aktualne świadectwa szczepienia, o które konduktor może poprosić podczas kontroli biletów - powiedziała portalowi Rynek Kolejowy Agnieszka Serbeńska, rzeczniczka przewoźnika.
O wprowadzenie takiej zmiany apelowała m.in. Helsińska Fundacja Praw człowieka.
Za darmo tylko z certyfikatem
Wcześniej certyfikowane psy asystujące (o ile jednocześnie nie pełniły roli psa przewodnika osoby niewidomej) mogły być przewożone na podstawie biletu na przewóz psa, którego koszt wynosił 15,20 zł.
Wprowadzona w ostatnich dniach kwietnia zmiana zwolniła certyfikowane psy asystujące z tej opłaty. Wciąż jednak pies przewodnik osoby niewidomej, jeżeli nie jest certyfikowanym psem asystującym, jest przewożony przez osobę niewidomą na podstawie biletu z ulgą ustawową 95 proc. Dokumentami poświadczającymi tę ulgę są dokumenty osoby niewidomej".
 
 ***
 

 Czy ulgi w pociągach i autobusach w 2019 r. są zagrożone? Mamy odpowiedź ministerstwa

E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl 10.01.2019
Tomasz Przybyszewski
 
Czytamy:
"Od paru lat krąży informacja o tym, jakoby miały zniknąć ulgi na przejazdy komunikacją publiczną m.in. dla osób z niepełnosprawnością i studentów. Zapytaliśmy Ministerstwo Infrastruktury, czy w 2019 r. ulgi na przejazdy są zagrożone.
"W związku z wejściem w życie przepisu art. 28 ustawy z 9 listopada 2018 r. o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na 2019 r. (Dz.U. poz. 2435), zakres uprawnień do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego osób niepełnosprawnych i studentów nie ulega zmianom w 2019 r." - uspokaja Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.
 Ulgi dłużej o rok
 Co zawierają zmienione przepisy? Najważniejszy dla pasażerów wydaje się art. 87, który w ust. 1 brzmi:
"W terminie do dnia 31 grudnia 2019 r. podmioty prowadzące działalność w zakresie krajowego regularnego przewozu osób są obowiązane uwzględniać uprawnienia pasażerów do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego w transporcie drogowym i kolejowym, zgodnie z dotychczasowymi przepisami".
 
Zmieniono więc w tym przepisie rok z 2018 na 2019. Natomiast ust. 2 tego artykułu brzmi:
"W terminie, o którym mowa w ust. 1, finansowanie ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego odbywa się na zasadach określonych w przepisach dotychczasowych".
 Cała publikacja pod adresem wskazanym na wstępie.
 
 ***
 

Potrzebne nowe oświadczenia o rezygnacji z ulg

 Baza Wiedzy/Dziennik Gazeta Prawna (2019-01-22)
Michalina Topolewska, oprac.: GR
 
 Czytamy:
 "Wysłane do pracodawców w 2018 r. pisma, w których ich klienci wskazują, że nie będą korzystać z ulg we wpłatach na PFRON, straciły aktualność w br. Do czasu otrzymania nowych, firmy muszą ich informować o należnej im kwocie obniżenia - donosi Dziennik Gazeta Prawna.
Tak wynika z odpowiedzi udzielonej przez fundusz na pytanie skierowane przez Ogólnopolską Bazę Pracodawców Osób Niepełnosprawnych. Dotyczyło ono interpretacji art. 22 ust. 1a ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 511 ze zm.), który obowiązuje od 1 października zeszłego roku. Zgodnie z nim pracodawca ma obowiązek raz w ciągu roku dołączyć do faktury wysyłanej kontrahentowi za zakup, informację o zasadach nabywania i korzystania z ulg we wpłatach na PFRON oraz o możliwości złożenia oświadczenia o rezygnacji z tego uprawnienia. Gdy klient się na to zdecyduje, pracodawca nie musi mu potem po każdym zakupie wysyłać informacji z kwotą obniżenia".
Osoby zainteresowane znajdą więcej informacji na ten temat w Dzienniku Gazecie Prawnej z 22 stycznia 2019 r.
 
 ***
 

Efekt zachęty wykazuje się w terminie rozpoczęcia pracy

Baza Wiedzy/Dziennik Gazeta Prawna (2019-01-17)
Michalina Topolewska, oprac.: GR
 
Czytamy fragment publikacji:
"Efekt zachęty liczy się od momentu, w którym osoba niepełnosprawna przystąpiła do pracy. Nie jest istotne, że np. podpisała umowę w poprzednim miesiącu. Natomiast orzeczenie o niepełnosprawności musi być dostarczone już przy podpisywaniu umowy - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Tak wynika z informacji przygotowanej przez PFRON w związku z wątpliwościami zgłaszanymi przez pracodawców. Co do zasady efekt zachęty jest jednym z warunków, które firma musi spełnić, aby mogła otrzymać dofinansowanie do wynagrodzenia nowo zatrudnianego pracownika. Można go osiągnąć metodą ilościową, która polega na wykazaniu, że w miesiącu przyjęcia do pracy osoby doszło do wzrostu zatrudnienia ogółem w porównaniu do przeciętnej liczby pracowników z poprzednich 12 miesięcy, lub jakościową - jeśli podwładny podejmuje prace na wakacie zwolnionym przez inną osobę we wskazanych przepisami ustawy o rehabilitacji okolicznościach.
Czasami zdarza się jednak, że data podpisania umowy o pracę przypadła w innym miesiącu niż termin rozpoczęcia jej wykonywania. W takich sytuacjach, jak podkreśla PFRON, efekt zachęty należy badać w miesiącu, w którym osoba niepełnosprawna zaczęła faktycznie pracować. Powołuje się przy tym na art. 26 ustawy z 26 czerwca 1976 r. kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 917 ze zm.), które wskazują, że datą nawiązania stosunku pracy może być termin rozpoczęcia pracy, gdy został podany w umowie, lub data zawarcia umowy, jeśli dzień, w którym osoba zaczyna zatrudnienie, nie został określony.
Co ważne, pracodawca ma obowiązek dysponować orzeczeniem o niepełnosprawności już w dniu podpisania umowy o pracę, bo tylko wtedy jest w stanie wykazać, że osiąga cel pomocy publicznej, do której zalicza się subsydia płacowe (wskazany w unijnym rozporządzeniu regulującym udzielanie przez państwa członkowskie takiego wsparcia przedsiębiorcom). Jest nim bowiem zachęcanie pracodawców do zwiększania zatrudnienia niepełnosprawnych pracowników. Dlatego firma w momencie zawierania umowy o pracę musi mieć świadomość, że zatrudnia osobę z dysfunkcją zdrowotną".
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 17 stycznia 2019 r.
 
 ***
 

Niższy wskaźnik zatrudnienia tylko przy określonej działalności

Baza Wiedzy/Dziennik Gazeta Prawna (2019-01-15)
Michalina Topolewska, oprac.: GR
 
Czytamy:
 "Jeśli pracodawca poza żłobkiem i przedszkolem prowadzi też dzienny dom pomocy, to nie może skorzystać z prawa do niepłacenia na rzecz PFRON z tytułu osiągania 2 proc. poziomu zatrudniania pracowników z dysfunkcjami - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Takie stanowisko fundusz przedstawił w interpretacji indywidualnej wydanej dla jednej z firm (nr DW.050.13.2018.RCZ).
Co do zasady na PFRON płacą pracodawcy, którzy mają minimum 25 pracowników i nie osiągają 6 proc. wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Po uzyskaniu tego pułapu są zwolnieni z tego obowiązku. Jednocześnie art. 21 ust. 2b ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 511 ze zm.) przewiduje wyjątek od tej reguły. Zgodnie z nim na PFRON nie trzeba płacić, gdy wspomniany wskaźnik wynosi 2 proc., ale dotyczy to tylko wymienionych w tym przepisie placówek, w tym m.in. uczelni, szkół, przedszkoli i żłobków (co istotne, można do niego zaliczać również niepełnosprawne dzieci uczęszczające do tych placówek)".
Zainteresowani pracodawcy znajdą więcej informacji na ten temat w Dzienniku Gazecie Prawnej z 15 stycznia 2019 r.
 
 ***
 

Datę utraty statusu wskazuje wojewoda

Baza Wiedzy/Dziennik Gazeta Prawna (2019-01-07)
Michalina Topolewska, oprac.: GR
 
Fragment publikacji:
"Firma nie jest uznawana za zakład pracy chronionej od dnia, kiedy faktycznie przestaje spełniać warunki do posiadania takiego statusu. Datę określa wojewoda w decyzji - donosi Dziennik Gazeta Prawna.
Takie stanowisko przedstawił Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w interpretacji indywidualnej, wydanej dla pracodawcy (DW.050.10.2018.RCZ). Pytanie było związane z sytuacją, gdy dochodzi do utraty statusu ZPChr. Jego posiadanie jest uzależnione od spełnienia kilku warunków wymienionych w art. 28 ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 511 ze zm.). Wśród nich jest m.in. wymóg prowadzenia działalności gospodarczej przez minimum rok, osiąganie odpowiedniego wskaźnika zatrudnienia osób z dysfunkcjami oraz zapewnianie opieki medycznej.
W przypadku zaprzestania spełniania tych warunków pracodawca musi o tym powiadomić wojewodę w ciągu 14 dni. Wtedy ten, na podstawie art. 30 ust. 3 ustawy, podejmuje decyzję stwierdzającą utratę statusu ZPChr".
 
Cała publikacja w Dzienniku Gazecie Prawnej z 7 stycznia 2019 r.
 
 ***
 

Przy małej niedopłacie do ZUS nie trzeba zwracać wsparcia

 Baza Wiedzy/Dziennik Gazeta Prawna (2019
Michalina Topolewska, oprac.: GR
 
Czytamy fragment informacji:
"To, czy wartość nieterminowo opłaconych składek do ZUS nie przekracza 2 proc. należności za dany miesiąc, powinno być liczone od sumy składek, jakie pracodawca musi wpłacić do ZUS za wszystkich ubezpieczonych - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Tak wynika z odpowiedzi udzielonej przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na pytanie skierowane przez Ogólnopolską Bazę Pracodawców Osób Niepełnosprawnych. Dotyczyło ono interpretacji przepisów związanych z opóźnieniami w ponoszeniu kosztów płacy, w tym składek do ZUS. Co do zasady jest bowiem tak, że ich wpłata po terminie (przekraczającym 14 dni) skutkuje tym, że pracodawcy nie przysługuje dofinansowanie do wynagrodzenia niepełnosprawnego pracownika.
Od tej reguły jest jednak wyjątek określony w obowiązującym od początku roku art. 26a ust. 1a2 ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 511 ze zm.). Zgodnie z nim, jeśli spóźniona ponad 14 dni wpłata składek nie przekroczy 2 proc. wartości należności za dany miesiąc, pracodawca nie musi zwracać dopłat do pensji".
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 24 stycznia 2019 r.
 
 ***
 

Nie ma dopłat, gdy składki są płacone w ratach

 Baza Wiedzy/Dziennik Gazeta Prawna (2019-01-31)
Michalina Topolewska, oprac.: GR
 
 Czytamy:
 "Rozłożenie na raty należności na ubezpieczenia społeczne do ZUS może skutkować brakiem możliwości wypłaty dofinansowań do wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników lub koniecznością ich zwrotu - donosi Dziennik Gazeta Prawna.
Tak wynika z odpowiedzi udzielonej przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na pytanie Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych w sprawie dopłat do pensji. Co do zasady jest bowiem tak, że firmie nie przysługuje pomoc w formie subsydiów płacowych, gdy miesięczne koszty płacy, w tym składki do ZUS, opłaciła z uchybieniem terminów przekraczającym 14 dni (chyba że opóźnienie dotyczy mniej niż 2 proc. należności za dany miesiąc).
Stanowi o tym art. 26a ust. 1a1 pkt 3 ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 511 ze zm.)".
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 31 stycznia 2019 r.