Logo 1%

Logo OPP


Logo 1%
Dołącz do nas na Facebooku

 

PRAWO I NIEPEŁNOSPRAWNI czerwiec 2022

 

Wypłata w lipcu już z niższym PIT

Z dnia 17. 06. 2022 roku
Przemysław Wojtasik
 
Jeśli pracodawca przekaże pensję za czerwiec w następnym miesiącu, pracownik dostanie więcej na rękę.
Najważniejsza zmiana w nowelizacji Polskiego Ładu to obniżka PIT w pierwszym progu skali z 17 do 12 proc. Ma obowiązywać od 1 lipca.
- Wynagrodzenia za czerwiec wypłacone w lipcu będą już więc rozliczone na nowych zasadach, czyli z 12-proc. PIT. Stosujemy bowiem przepisy obowiązujące w momencie przekazania pensji - mówi Aleksandra Pietrasik, główna księgowa w kancelarii Lubasz i Wspólnicy.
- Większość naszych klientów wypłaca wynagrodzenia na początku kolejnego miesiąca. Obniżka stawki PIT spowoduje, że pracownicy dostaną więcej na rękę - mówi Alicja Borowska-Woźniak, kierownik działu kadr i płac w biurze rachunkowym ASCS-Consulting.
Większe przelewy
Jak wylicza Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i partner w Grant Thornton, przy pensji 6 tys. zł brutto przelew w lipcu będzie większy o 101 zł. Osoba mająca wynagrodzenie w kwocie 7 tys. zł w lipcu dostanie na rękę 77 zł więcej. - Różnica będzie większa np. przy 13 tys. zł, ale tylko dopóty, dopóki pracownik nie wejdzie w drugi próg podatkowy - wyjaśnia Małgorzata Samborska.
- Jeśli jednak pracownik otrzyma wynagrodzenie jeszcze w czerwcu, pracodawca rozliczy je według obecnych regulacji, czyli stosując 17-proc. PIT - podkreśla Aleksandra Pietrasik.
Czy oznacza to, że lepiej przesunąć czerwcowe wypłaty na lipiec? Kodeks pracy stanowi, że wypłaty wynagrodzenia dokonuje się co najmniej raz w miesiącu, w stałym i ustalonym z góry terminie. Nakazuje też przekazać je nie później niż w ciągu pierwszych dziesięciu dni następnego miesiąca.
Wcale nie tak łatwo przesunąć
- To, czy pracodawca może przesunąć wypłatę pensji, zależy od tego, jak są ustalone jej terminy w regulaminie pracy bądź umowie o pracę. Jeśli jest to koniec miesiąca, pensję trzeba wypłacić najpóźniej 30 czerwca. Naruszenie tego terminu jest wykroczeniem zagrożonym grzywną do 30 tys. zł - tłumaczy dr Artur Rycak, adwokat, partner zarządzający w Rycak Kancelaria Prawa Pracy i HR.
- Jeśli jednak wypłata wynagrodzenia do końca miesiąca wynika tylko ze zwyczaju, można przesunąć termin na wynikający z regulaminu pracy lub umowy. Ostatni moment to termin z kodeksu pracy, czyli dziesiąty dzień kolejnego miesiąca - dodaje Artur Rycak.
Czy można przesunąć termin wypłaty, jeśli w regulaminie albo w umowie o pracę jest napisane, że wynagrodzenie musi być przekazane do końca miesiąca?
- Jeżeli termin zapłaty wynagrodzenia wynika z umowy, pracodawca może umówić się indywidualnie z pracownikiem na jednorazowe przesunięcie. Jeżeli zaś wynika z regulaminu pracy, pracodawca musiałby go zmienić, czego już nie zdąży raczej zrobić. Nowe przepisy regulaminu pracy wchodzą w życie po 14 dniach od podania ich do wiadomości pracowników w sposób zwyczajowo przyjęty, ale jeżeli u pracodawcy działają związki zawodowe, konieczna jest procedura konsultacji (30 dni) takiej zmiany. Z uwagi na to, że mamy już połowę czerwca, pracodawca nie zdąży zmienić regulaminu, chyba że związki bardzo szybko wyrażą na to zgodę - tłumaczy Artur Rycak.
W zeznaniu rocznym się wyrówna
Alicja Borowska-Woźniak podkreśla, że obniżoną 12- proc. stawkę PIT będzie można zastosować do dochodów za cały 2022 r. Tak więc w zeznaniu rocznym pracownik i tak zapłaci niższy podatek, bez względu na to czy czerwcową pensję dostanie w czerwcu, czy w lipcu. Różnica jest tylko taka, że z obniżki PIT może skorzystać szybciej.
Nowelizacja Polskiego Ładu znajduje się w Dzienniku Ustaw z 15 czerwca br. pod pozycją 1265.
 
 ***
 

Za jaki maksymalny czas organ rentowy może żądać zwrotu nienależnie pobranych świadczeń z ubezpieczeń społecznych

 Grzegorz Rodziewicz, oprac.: GR
DGP/Baza Wiedzy 9 czerwca 2022
 
 Czytamy pytanie i odpowiedź:
 "ZUS wypłacał mi rentę rodzinną do końca 2018 r., ale w ostatnich miesiącach jej pobierania nie miałem już statusu studenta, o czym nie poinformowałem ZUS. W maju 2022 r. otrzymałem decyzję, z której wynika, że muszę rentę oddać. Czy decyzja jest wydana prawidłowo, skoro ZUS nie może żądać zwrotu świadczeń za dłużej niż trzy lata? - pyta czytelnik Dziennika Gazety Prawnej.
Jak odpowiada ekspertka współpracująca z DGP - decyzja w tej sprawie została wydana prawidłowo. Termin trzyletni odnosi się bowiem do długości okresu, za jaki można żądać zwrotu, a nie wydania decyzji w tej sprawie.
Zgodnie z art. 84 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa) osoba, która pobrała nienależne świadczenie z ubezpieczeń społecznych, jest obowiązana do jego zwrotu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w wysokości i na zasadach określonych przepisami prawa cywilnego.
Odsetki te są naliczane od dnia następującego po dniu wypłaty świadczenia do dnia spłaty, chyba że należności z tytułu nienależnie pobranych świadczeń zostaną zwrócone w terminie wskazanym w decyzji zobowiązującej do zwrotu. W takim przypadku nie nalicza się odsetek od spłaconych należności za okres od dnia przypadającego po dniu wydania decyzji do dnia spłaty.
Za kwoty nienależnie pobranych świadczeń ustawa systemowa uważa:
1) świadczenia wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie do nich prawa albo wstrzymanie ich wypłaty w całości lub w części, jeżeli osoba pobierająca świadczenie była pouczona o braku prawa do ich pobierania
2) świadczenia przyznane lub wypłacone na podstawie nieprawdziwych zeznań lub fałszywych dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzania w błąd organu wypłacającego świadczenia przez pobierającego
3) świadczenia z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej chorobą z ubezpieczenia chorobowego lub wypadkowego, co do których stwierdzono, że w okresie ich pobierania świadczeniobiorca wykonywał w okresie orzeczonej niezdolności do pracy pracę zarobkową lub wykorzystywał zwolnienie od pracy w sposób niezgodny z celem tego zwolnienia.
W opisywanym przypadku miała miejsce sytuacja druga, tj. świadome wprowadzanie w błąd ZUS, za to trzeba uznać niezawiadomienie o utracie statusu studenta.
Zgodnie zaś z art. 84 ust. 3 ustawy systemowej nie można żądać zwrotu kwot nienależnie pobranych świadczeń z ubezpieczeń społecznych za okres dłuższy niż ostatnie 12 miesięcy, jeżeli osoba pobierająca świadczenia zawiadomiła organ wypłacający świadczenia o zajściu okoliczności powodujących ustanie prawa do świadczeń albo wstrzymanie ich wypłaty, a mimo to świadczenia były nadal wypłacane, a w pozostałych przypadkach - za okres dłuższy niż ostatnie trzy lata. Zatem w opisanej sytuacji zastosowanie ma trzyletni termin.
Jak należy rozumieć ww. terminy, wyjaśnił m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z 17 maja 2018 r., sygn. akt I UK 138/17. Sąd stwierdził, że organ rentowy może żądać zwrotu nienależnie pobranych, w tym przestępczo wyłudzonych, świadczeń z ubezpieczenia społecznego tylko za okres trzech lat liczonych do ostatniej wypłaty (pobrania) nienależnego świadczenia, natomiast decyzja o zwrocie może być wydana najpóźniej przed upływem pięciu lat od ostatniego dnia okresu, za który pobrano je nienależnie (art. 84 ust. 7a ustawy systemowej)".
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 9 czerwca 2022 r., autor: Anna Kwiatkowska, oprac.: GR
 
 ***
 

Kolejki do lekarza. Kto i kiedy może korzystać ze świadczeń medycznych poza kolejnością?

Autor: Monika Chruścińska- Dragan
Źródło: Rynek Zdrowia, RPP 07 czerwca 2022
 
Są grupy pacjentów, które nie muszą stać w przysłowiowej kolejce do lekarza, aby skorzystać ze świadczeń. Rzecznik Praw Pacjenta wyjaśnia, na czym polega przywilej pierwszeństwa i czy są przepisy, które ograniczają te szczególne uprawnienia.
 
Kolejka do lekarza, szpitala i na badania.
 
RPP przypomina, kto może korzystać ze świadczeń poza kolejnością.
Kolejki do lekarza. Kto i kiedy może korzystać ze świadczeń medycznych poza kolejnością?
Kolejka do lekarza, szpitala i na badania. RPP przypomina, kto może korzystać ze świadczeń poza kolejnością
Katalog osób, które mają prawo doświadczeń zdrowotnych poza kolejnością określa ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych Wśród uprzywilejowanych są m.in. kobiety w ciąży, dawcy przeszczepu czy osoby z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności
Wątpliwości może budzić kwestia czy szczególne uprawnienia dotyczą także świadczeń udzielanych pacjentowi w ramach rozpoczętego już leczenia w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS)
Rzecznik Praw Pacjenta (RPP) wyjaśnia, że żaden przepis nie ogranicza przyznanego pacjentom prawa doświadczeń zdrowotnych poza kolejnością
I dalej
NFZ przypomina zasady kolejki do lekarza, szpitala i na badania. Lista oczekujących jest obowiązkowa
Bez kolejki do lekarza. Kto może korzystać ze świadczeń poza kolejnością?
Komu przysługuje prawo do skorzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej poza kolejnością określa dokładnie art. 47c ust. 1 pkt 1-14 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Na liście uprawnionych znajdują się:
- Zasłużeni Honorowi Dawcy Krwi i Zasłużeni Dawcy Przeszczepu,
- inwalidzi wojenni i wojskowi, kombatanci,
- uprawnieni żołnierze i pracownicy/weterani poszkodowani (w zakresie leczenia urazów i chorób nabytych podczas wykonywania zadań poza granicami państwa),
- kobiety ciężarne,
- świadczeniobiorcy do 18. roku życia, u których stwierdzono ciężki i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu,
- działacze opozycji antykomunistycznej i osoby represjonowane z powodów politycznych,
- osoby posiadające orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności,
- osoby deportowane do pracy przymusowej oraz osadzone w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.
Osobie posiadającej szczególne uprawnienia, która zgłasza się o udzielenie świadczeń w szpitalu lub świadczeń specjalistycznych w ambulatoryjnej opiece zdrowotnej, udziela się tych świadczeń - co do zasady - w dniu zgłoszenia. Jeżeli nie jest to możliwe, świadczeniodawca powinien ustalić inny termin - poza kolejnością wynikającą z listy oczekujących.
W przypadku ambulatoryjnej opieki specjalistycznej termin ten nie może być dłuższy niż 7 dni roboczych od dnia zgłoszenia. Termin ten nie dotyczy jednak świadczeń szpitalnych!
Wątpliwości może budzić kwestia czy szczególne uprawnienia dotyczą także świadczeń udzielanych pacjentowi w ramach rozpoczętego już leczenia w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS). Zgodnie bowiem z art. 20 ust. 1a ustawy - na liście oczekujących na świadczenie nie umieszcza się pacjentów kontynuujących leczenie u danego świadczeniodawcy.
Rzecznik Praw Pacjenta zwraca jednak uwagę, że żaden przepis nie ogranicza szczególnych uprawnień, o których mowa w art. 47c ustawy, do tzw. świadczeń pierwszorazowych.
- Kontynuacja leczenia i dalsze świadczenia diagnostyczne i terapeutyczne w ramach prowadzonego specjalistycznego leczenia ambulatoryjnego, również powinny być udzielane z uwzględnieniem tych szczególnych uprawnień - przekonuje RPP.
Stanowisko to potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 10 maja 2017 r.
Zasada pierwszeństwa nie obowiązuje natomiast na szpitalnych oddziałach ratunkowych, gdzie mają je osoby w stanie zagrożenia życia i zdrowia. Wtedy o kolejności przyjęcia decydują lekarze kierując się zasadą segregacji medycznej, uwzględniającą stan zdrowia, stopień obrażeń oraz rokowań.
Bez kolejki do lekarza: kolejne grupy z przywilejami. Zmiany też na SOR i izbach przyjęć
Świadczenia medyczne bez kolejki. Katalog uprawnionych będzie szerszy?
Wkrótce prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej bez kolejki zyskać mają kolejne dwie grupy pacjentów. Projekt nowego rozporządzenia Ministra Zdrowia jest aktualnie w fazie konsultacji.
Przywilej miałby zostać nadany także:
- żołnierzom zawodowym, w przypadku korzystania ze świadczeń udzielanych w podmiotach leczniczych, dla których podmiotem tworzącym jest Minister Obrony Narodowej, oraz przez niego nadzorowanych
- dawcom krwi, którzy oddali co najmniej trzy donacje krwi lub jej składników, w tym osocza po chorobie COVID-19.
Dawcy krwi będą identyfikowani przez już funkcjonujący kod 47CZ, którym oznaczani są m.in. honorowi dawcy krwi. Dla uprawnionych grup żołnierzy wprowadzone zostaną natomiast nowe kody.
Ministerstwo planuje wprowadzić także zmiany mające poprawić prawidłowe raportowanie świadczeń udzielanych pacjentom przez izby przyjęć oraz szpitalne oddziały ratunkowe. Pojawią się dwie nowe jednostki statystyczne:
- osoba leczona w szpitalnym oddziale ratunkowym albo izbie przyjęć (kod 23),
- segregacja medyczna w szpitalnym oddziale ratunkowym (kod 24).
Dzięki nowym jednostkom będzie możliwe uwzględnienie wszystkich pacjentów, którzy trafią na leczenie do SOR-u lub na izbę przyjęć, nawet jeśli ich pobyt miałby zakończyć się na etapie segregacji medycznej.
 
 ***
 

Pełnomocnik Wdówik: Nasz system jest nieefektywny. Węgry są wzorcem

E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl 22. 06. 2022
 
 Poniżej cała publikacja:
 "- Ten mechanizm, który mamy i który przeznacza ogromne środki dla pracodawców w formie dofinansowań wynagrodzenia, jest systemem nieefektywnym - powiedział Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych Paweł Wdówik podczas Konferencji Niepełnosprawni w środowisku pracy - wyzwanie czy szansa”, zorganizowanej przez Państwową Inspekcję Pracy w Siedzibie ZUS. Zdaniem Pełnomocnika aktywizacja zawodowa osób z niepełnosprawnością powinna być bardziej zindywidualizowana, a pomoc w tym zakresie kierowana nie tylko do pracodawców. Jako kraj, na którym możemy się wzorować, Pełnomocnik wskazał Węgry.
Podczas Konferencji, która odbyła się 21 czerwca w siedzibie ZUS przy ul. Szamockiej w Warszawie, przedstawiono problemy dotyczące aktywizacji zawodowej osób z niepełnosprawnością. A tych, na co wskazywał sam wiceminister Wdówik, jest wiele, a nasz kraj jest daleko nawet od średniej europejskiej, jeśli chodzi o zatrudnienie osób z niepełnosprawnością.
 
Procent w 9 lat
- Od 1991 roku nie wykonaliśmy zasadniczego zwrotu w odniesieniu do rynku pracy i sposobów motywowania osób z niepełnosprawnością do tej aktywności - wskazał Paweł Wdówik - Jest ileś barier, które powodują, że sytuacja wygląda tak, jak wygląda, a nie wygląda dobrze. W tej chwili mamy wskaźnik aktywności zawodowej dochodzący do 32 procent osób z niepełnosprawnością w wieku produkcyjnym (chodzi o osoby zatrudnione i szukające zatrudnienia przyp. red.) - dodał.
Celem przyjętej w zeszłym roku Strategia na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami 2021-2030 jest osiągnięcie 45-procentowego wskaźnika aktywności zawodowej.
Dla porównania w ciągu ostatnich dwóch lat podniesiono ten poziom z 28 do 32 procent.
 
Zlikwidować pułapkę rentową
 
- To, co w tej chwili definiujemy jako poważny problem, to bierność osób z niepełnosprawnością na rynku pracy. Jednym z kluczowych problemów, które trzeba rozwiązać, jest kwestia tzw. pułapki świadczeniowej. Chodzi o to, że pewne świadczenia otrzymywane z powodu niepełnosprawności, są tak uregulowane, że zarabianie pieniędzy może doprowadzić do utraty części lub całości świadczenia - stwierdził Paweł Wdówik.
Wedle wiedzy Pełnomocnika osoby z niepełnosprawnością boją się utraty renty socjalnej i dlatego nie ryzykują podjęcia pracy. Dlatego w tym roku zmieniono przepisy tak, by zmniejszyć ryzyko utraty lub pomniejszenia świadczenia. Od tego roku osoba pracująca i otrzymująca rentę socjalną rozlicza się po upływie roku kalendarzowego - rocznie lub miesięcznie. Wcześniej renta była zawieszana na bieżąco - za każdy miesiąc.
Docelowo jest to, żeby tego mechanizmu wiążącego rentę socjalną z zarabianiem nie było - podkreślił pełnomocnik. Tu warto wspomnieć o projekcie "Włączamy wyłączonych", którego celem jest m.in. stworzenie rozwiązań umożliwiających likwidację pułapki rentowej. Jednak, jak zauważył Paweł Wdówik, musi to wiązać się z reformą orzekania.
 
Orzekanie do zmiany
 
- W obecnym systemie orzekania jestem tak samo niepełnosprawny, jak osoba, która ma czterokończynowe porażenie i nie jest w stanie samodzielnie się poruszać i komunikować. Choć ja mogę pracować i być nawet w rządzie, a ta druga osoba wymaga 24-godzinnej pomocy - zauważył.
Reforma orzecznictwa jest jednym z postulatów środowiska osób z niepełnosprawnością. Choć wprowadzająca ją ustawa została przygotowana jesienią 2021 roku, to wdrożenie całości reformy w ciągu dwóch lat, jakie zostały do wyborów, okazało się nierealne.
 
Filozofia niezatrudniania
 
Zdaniem Pełnomocnika nie tylko system orzeczniczy nie pasuje do naszych czasów, ale też cały model wsparcia zatrudniania osób z niepełnosprawnością.
- Ten mechanizm, który mamy i który przeznacza ogromne środki dla pracodawców w formie dofinansowań wynagrodzenia, jest systemem nieefektywnym. Tylko ok. 2 procent podmiotów korzysta z dofinansowań z PFRON na zatrudnienie osób z niepełnosprawnością. Inne albo nie zatrudniają tych osób, albo nie korzystają z dofinansowań. Dodatkowo tak zwany art. 22 wzmacnia tę filozofię niezatrudniania, bo sam możesz nie zatrudniać, ale kupisz u tych, co zatrudniają, to jesteś "rozgrzeszony" - zauważył Paweł Wdówik.
- Według danych z BAEL z końca 2021 osób z niepełnosprawnością zatrudnionych jest 530 tysięcy. Tymczasem osób, które są zatrudniane przy wsparciu PFRON, jest 230 tysięcy. Czyli mniej niż połowa jest aktywna dzięki systemowi, które państwo promuje jako sposób zatrudniania osób z niepełnosprawnością. To pokazuje, że ten system nie robi tego, co miał robić. W większości te pieniądze idą do zakładów, które mają wielu pracowników z niepełnosprawnością - podkreślił wiceminister.
Zdaniem Pełnomocnika może to oznaczać, że zatrudnianie osób z niepełnosprawnością i otrzymywanie dofinansowań może być elementem biznesplanu tych firm, a ich pracownicy nie są zatrudniani z powodu kwalifikacji, ale z powodu właśnie wysokości dofinansowań.
- Potrzebne są rozwiązania bardziej zindywidualizowane, wspierające osoby z niepełnosprawnością i ich pracodawców adekwatnie do ich specyficznej sytuacji, a także kierowanie pomocy materialnej nie tylko dla pracodawców. Tu muszę zaznaczyć, że nie chcę odbierać pieniędzy pracodawcom - podkreślił pełnomocnik.
 
Węgierski wzorzec
 
Jako wzorowy, Paweł Wdówik, wskazał system węgierski
- Węgrzy od 2009 do 2021 roku czterokrotnie zwiększyli poziom zatrudnienia osób z niepełnosprawnością. Poprzez reformę orzecznictwa i wprowadzenie 4 stopni, orzeczenia wydawane na 5 lat i weryfikowane pod kątem zdolności do pracy a przede wszystkim odejście od pułapki świadczeniowej. Dzięki temu udało się z 12 procent zatrudnienia w 2009 roku, przejść do 48 procent w 2021 roku. Taki skok wykonali Węgrzy i to nas przekonuje, że te działania są niezbędne - tłumaczył Pełnomocnik - Dlatego idziemy w kierunku podmiotowości osób z niepełnosprawnością, przesunięcia jej indywidualnych decyzji wszystkiego, co dotyczy jej życia i definitywnie wybieramy kierunek zmian, które mają na celu zwiększenie aktywności zawodowej - dodał.
 
Edukacja jest kluczowa
 
Wedle obserwacji Pawła Wdówika zmienia się też rynek pracy i podejście pracodawców do zatrudniania osób z niepełnosprawnością. Coraz więcej pracodawców chce po prostu zatrudniać wartościowych pracowników i nie interesują ich dofinansowania związane z ich orzeczeniami.
- Gdy pracowałem jako kierownik Biura ds. Osób z Niepełnosprawnością Uniwersytetu Warszawskiego, to duże międzynarodowe korporacje przychodziły do nas i prosiły konkretnie o osoby z autyzmem albo o osoby niewidome czy z innymi niepełnosprawnościami z konkretnymi kwalifikacjami. Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że wśród osób z niepełnosprawnością z wykształceniem wyższym aż 66 procent ma pracę, a z wykształceniem podstawowym zaledwie 9, to mamy odpowiedź, dlaczego tak ważna jest edukacja - zaznaczył wiceminister".
 
 ***
 

 Do OPP trafi 1,5 proc. PIT

Grzegorz Rodziewicz, oprac.: GR
DGP/Baza Wiedzy 14 czerwca 2022
 
 Czytamy:
 "W rozliczeniu za 2022 r. podatnicy będą mogli przekazać organizacjom pożytku publicznego nie 1 proc., ale już 1,5 proc. To wynik przyjęcia przez Sejm poprawki Senatu do nowelizacji Polskiego Ładu. Teraz uchwalona ustawa trafi do podpisu prezydenta i publikacji w Dzienniku Ustaw - donosi Dziennik Gazeta Prawna.
Chodzi o zniwelowanie negatywnych dla OPP skutków podwyższenia od 1 stycznia 2022 r. kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, wprowadzenia 12-proc. dolnej stawki skali podatkowej i ulg typu "zero PIT" (np. dla rodziców z conajmniej czwórką dzieci). Ponieważ w 2022 r. wielu podatników w ogóle nie zapłaci daniny (np. korzystający z nowych ulg zero PIT), OPP nie dostaną od nich części podatku.
Jak pokazują dane resortu finansów, w 2021 r. z 1 proc. PIT organizacje otrzymały łącznie 972,7 mln zł (z rozliczeń za 2020 r.). Podobnie może być w tym roku, ponieważ podatnicy rozliczali się za 2021 r. według zasady sprzed wejścia w życie Polskiego Ładu. Dlatego MF zaproponował mechanizm rekompensaty. Zakładał on, że jeżeli łączna kwota otrzymanych przez OPP środków z 1 proc. PIT będzie niższa niż w 2022 r., będzie im przysługiwało wyrównanie (kwota miała być co roku waloryzowana). Podczas sejmowych prac nad nowelizacją Polskiego Ładu pomysły na dystrybucję tych środków się zmieniały, ale ostatecznie uznano, że część z nich będzie przekazywana zgodnie z określonym algorytmem, a część poprzez otwarty konkurs ofert. Takiemu rozwiązaniu przeciwne były jednak OPP, które obawiały się uznaniowości ministra finansów w przyznawaniu tych środków.
Senat zaproponował więc poprawkę, która usunęła z nowelizacji mechanizm rekompensat, a w zamian wprowadziła rozwiązanie, które pozwoli podatnikom przekazywać nie jak dotychczas 1 proc. swojego PIT, lecz 1,5 proc".
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 13 czerwca 2022 r.
autor: Agnieszka Pokojska, oprac.: GR
 
 ***
 

Likwidacja pułapki rentowej coraz bliżej? Rząd chce nowych rozwiązań wspierających aktywność zawodową

E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl 08. 06. 2022
Autor: Mateusz Różański
Źródło: www. gov. pl
 
 Czytamy obszerne fragmenty publikacji:
 "Likwidacja pułapki rentowej i świadczeniowej, a także pomoc finansowa dla osób z niepełnosprawnością podejmujących pracę - nad tymi rozwiązaniami będą pracować organizacje pozarządowe w ramach projektu "Włączenie wyłączonych". Efekty ich prac zostaną przekazane rządowi.
- Chcemy wypracować nowe instrumenty, nowe narzędzia wspierające osoby z niepełnosprawnością na rynku pracy i te, które chcą prowadzić własną działalność gospodarczą, jak również pracodawców chcących zatrudniać osoby z niepełnosprawnością - mówił Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych Paweł Wdówik, podczas briefingu prasowego, który odbył się 7 czerwca w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej.
Pełnomocnik zaznaczył, że zarówno te instrumenty, jak i cały program "Włączenie wyłączonych" to element realizacji przyjętej w zeszłym roku Strategii na rzecz osób z niepełnosprawnością.
Strategia zakłada m.in. że wskaźnik aktywności zawodowej osób z niepełnosprawnością w 2030 roku ma wynieść 40 procent".
I dalej:
"W Polsce mamy sytuację taką, że bardzo wiele osób, które mogłyby pracować, ze względu na różnego rodzaju zaszłości i regulacje ograniczające możliwość zarobkowania, nie wchodzą na rynek pracy - stwierdził Paweł Wdówik.
W program "Włączenie wyłączonych" zaangażowane są trzy organizacje: Polski Związek Głuchych, Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych i Stowarzyszenie Czas Przestrzeń Tożsamość.
 
Pułapki do likwidacji
 
Pierwsza z tych organizacji w ramach projektu ma m.in. przygotować instrument o nazwie "Kompensacja i dostęp".
- Instrument ten zakłada m.in. likwidację pułapki rentowej poprzez umożliwienie swobodnego zarabiania bez względu na otrzymywanie renty. Likwidacja pułapki świadczeniowej poprzez zniesienia kryterium dochodowej - poinformował prezes Polskiego Związku Głuchych, Krzysztof Kotyniewicz.
Zapytany o termin wprowadzenia tak bardzo oczekiwanej likwidacji pułapek rentowej i świadczeniowej, prezes Kotyniewicz odpowiedział, że jego organizacja przygotuje odpowiednie ekspertyzy, które zostaną przekazane do Ministerstwa w przyszłym roku i na ich podstawie będą mogły być podejmowane decyzje.
 
Pieniądze dla kandydata do pracy
- Kolejnym rozwiązaniem jest "Bon na start". W tym instrumencie chodzi o zapewnienie doraźnego i tymczasowego wsparcia w postaci dodatku motywacyjnego na pokrycie dowolnych kosztów związanych z podjęciem zatrudnienia przez osoby z niepełnosprawnościami - wskazał prezes Kotyniewicz. - Jest to pierwszy realny instrument finansowy wspierający osobę z niepełnosprawnością, a nie pracodawców - podkreślił.
Podobny charakter ma instrument o nazwie "Moje dostępne miejsce pracy".
- W ramach tego instrumentu osoba z niepełnosprawnością będzie mogła nabyć sprzęt potrzebny jej w miejscu pracy, a którego nie może zapewnić jej pracodawca - mówił Krzysztof Kotyniewicz.
Oba te instrumenty są już testowane i od 1 czerwca można złożyć wniosek o skorzystanie z nich.
Ponadto PZG ma powołać Centrum Komunikacji, które ma pomóc w aktywizacji osób głuchych poprzez zapewnienie dostępu do tłumacza języka migowego. Centrum docelowo ma pracować w godzinach 8 - 20.
Dla pracodawców i przyszłych przedsiębiorców
W ramach projektu będą powstawać nowe formy wsparcia dla pracodawców osób z niepełnosprawnosciami, które ma przygotować POPON. Jest to m.in. rozszerzenie doradztwa zawodowego dla zainteresowanych zatrudnieniem osób z niepełnosprawnościami czy bon za włączenie i gwarancję zatrudnienia, służący zatrzymaniu pracownika, który uzyskał orzeczenie o niepełnosprawności lub gdy jego niepełnosprawność się pogłębiła.
Kolejną grupą, która skorzysta z efektów projektu "Włączenie wyłączonych" są osoby z niepełnosprawnością, chcące otworzyć własny biznes. Rozwiązaniami dla tej grupy zajmuje się Stowarzyszenie "Czas Przestrzeń Tożsamość", które chce opracować rozwiązania takie jak, m.in. dostępne i elastyczne dotacje czy wsparcie asystenta biznesu przy uruchamianiu własnego biznesu".
 
 ***
 

 Świadczenie rehabilitacyjne jest uwzględniane przy obliczaniu renty wyrównawczej

Grzegorz Rodziewicz, oprac.: GR
DGP/Baza Wiedzy 24 czerwca 2022
 
Uległem wypadkowi komunikacyjnemu, którego długotrwałe skutki odczuwam do dziś. Pozwałem ubezpieczyciela sprawcy o rentę. Jak wynika z uzasadnienia wyroku,
"sąd przy obliczaniu jej wysokości uwzględnił wypłacone przez ZUS świadczenie rehabilitacyjne. Czy to poprawne działanie? Przecież wystąpiłem do ubezpieczyciela z powództwem cywilnym - pyta czytelnik Dziennika Gazety Prawnej.
Jak odpowiada ekspertka współpracująca z DGP - w tego rodzaju sprawach poszkodowany, który jest jednocześnie ubezpieczony w ZUS, może otrzymać świadczenie z dwóch źródeł - od podmiotu, który ponosi odpowiedzialność cywilną z tytułu wypadku (najczęściej więc ubezpieczyciel), oraz od ZUS, który na zasadach ogólnych wypłaca świadczenia z ubezpieczenia chorobowego z tytułu niezdolności do pracy.
W orzecznictwie sądowym panuje pogląd, że przy obliczaniu należnych poszkodowanemu kwot z roszczeń cywilnych należy uwzględnić kwoty otrzymanych świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Jak wynika z art. 444 i 445 kodeksu cywilnego (dalej: k.c. ), jeśli wskutek dokonania czynu niedozwolonego dochodzi do uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, to sąd może przyznać poszkodowanemu zarówno odszkodowanie, jak i odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Przy czym naprawienie szkody obejmuje wszelkie koszty wynikłe z doznanego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. Jak wskazał m.in. Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 28 czerwca 2018 r. (sygn. akt I ACa 1517/17), renta, o której mowa w art. 444 par. 2 k.c., ma charakter odszkodowawczy (niealimentacyjny) i świadczenie pieniężne jest tu tylko surogatem innego, niepieniężnego świadczenia (naprawienia szkody), do jakiego zobowiązany jest dłużnik. Rentę wyrównawczą wylicza się w wartościach netto bez uwzględnienia tej części potencjalnych dochodów, którą należałoby potraktować jako zaliczkę na podatek dochodowy oraz składkę na ubezpieczenia społeczne, ponieważ odszkodowanie cywilne nie jest przychodem podlegającym opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych ani oskładkowaniu składkami na ubezpieczenia społeczne.
Sąd stwierdził również, że przy ustalaniu wysokości renty z tytułu całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej, o której mowa w art. 444 par. 2 k.c., należy uwzględnić wypłacone stronie świadczenie rehabilitacyjne.
Wydaje się więc, że w opisywanej w pytaniu sytuacji nie ma podstaw, aby podważać wyrok sądu pierwszej instancji".
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 23 czerwca 2022 r.
autor: Anna Kwiatkowska, oprac.: GR
 
 ***
 

Rada Ministrów przyjęła uchwałę o usługach społecznych, w tym o deinstytucjonalizacji

E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl, 08.06.2022
Autor: ag
Źródło: gov.pl
 
 Czytamy:
 "We wtorek, 7 czerwca, Rada Ministrów przyjęła uchwałę dot. Strategii rozwoju usług społecznych, polityka publiczna do roku 2030 (z perspektywą do 2035 r.)".
Głównym celem dokumentu jest deinstytucjonalizacja, zakładająca przejście od opieki o charakterze instytucjonalnym do opieki świadczonej w środowisku rodzinnym i społeczności lokalnej.
- Usługi społeczne mają być koncentrowane na rodzinie i dzieciach, osobach starszych, osobach z niepełnosprawnościami, ale także osobach z zaburzeniami psychicznymi czy w kryzysie bezdomności - mówi minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg w komunikacie na stronie ministerstwa.
- Zależy nam na tym, by osoby te mogły tak długo, jak tego zechcą, bezpiecznie i niezależnie funkcjonować w swoim miejscu zamieszkania. Z kolei dzieciom pozbawionym opieki rodzicielskiej zapewniana ma być opieka w warunkach rodzinnych lub maksymalnie do nich zbliżonych - dodaje.
 
Jakie są cele Strategii?
 
Do najważniejszych celów Strategii rozwoju usług społecznych zalicza się:
- Zwiększenie udziału rodzin i rodzinnych form pieczy zastępczej w opiece i wychowaniu dzieci.
- Zbudowanie skutecznego i trwałego systemu świadczenia usług społecznych dla osób potrzebujących wsparcia w codziennym funkcjonowaniu.
- Włączenie społeczne osób z niepełnosprawnościami dające możliwość życia w społeczności lokalnej niezależnie od stopnia niepełnosprawności.
- Stworzenie skutecznego systemu usług społecznych dla osób z zaburzeniami psychicznymi.
- Stworzenie skutecznego systemu wsparcia dla osób w kryzysie bezdomności oraz osób zagrożonych bezdomnością.
Strategia zakłada szeroką współpracę administracji rządowej z samorządami oraz sektorem pozarządowym".
 
 ***
 

 Asystent pomoże niepełnosprawnemu uchodźcy

Grzegorz Rodziewicz, oprac.: GR
DGP/Baza Wiedzy 21 czerwca 2022
 
 Informacja może się komuś przydać. Czytamy:
 "Gmina może przyznać obywatelowi Ukrainy z niepełnosprawnością usługi asystenckie w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Nie jest do tego potrzebne posiadanie polskiego orzeczenia potwierdzającego dysfunkcję zdrowotną - donosi Dziennik Gazeta Prawna.
Uzyskanie takiej pomocy jest możliwe dzięki zmianom, jakie Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej wprowadziło do tegorocznego programu "Asystent osobisty osoby niepełnosprawnej". W jego ramach gminy i powiaty mogły wnioskować o pieniądze z Funduszu Solidarności na zapewnienie usług asystenta dzieciom do 16. roku życia z orzeczeniem o niepełnosprawności oraz osobom dorosłym z umiarkowanym lub znacznym stopniem niepełnosprawności.
Rolą asystenta jest pomoc w wykonywaniu codziennych czynności, wyjściu z domu i podróży, załatwianiu spraw urzędowych. W związku z tym, że wśród uchodźców, którzy po wybuchu wojny znaleźli schronienie w Polsce, są osoby niepełnosprawne, resort postanowił, że również oni będą mogli skorzystać ze wsparcia przewidzianego w programie.
Zgodnie z jego zmienionymi zasadami asystent może zostać przydzielony osobom, których pobyt w Polsce został uznany za legalny na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy z 12 marca 2022 r. o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa (Dz. U. poz. 583 ze zm.) oraz posiadającym numer PESEL. Warunkiem skorzystania ze wsparcia jest też posiadanie dokumentu potwierdzającego I stopień niepełnosprawności wydany w ukraińskim systemie orzeczniczym, a jeśli uchodźca nim nie dysponuje, może złożyć oświadczenie, że go posiada. To oznacza, że obywatele Ukrainy nie muszą występować do powiatowego zespołu ds. orzekania o niepełnosprawności, aby otrzymać polski dokument wskazujący na dysfunkcję zdrowotną".
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 21 czerwca 2022 r.
autor: Michalina Topolewska, oprac.: GR
 
 ***
 

Prezes ZUS: elastyczne formy pracy powinny być wykorzystywane do zatrudniania osób niepełnosprawnych

E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl 22. 06. 2022
Autor: PAP
 
 Zamieszczamy całą publikację, gdyż praca ma wielkie znaczenie dla wielu osób niepełnosprawnych, w tym dla niewidomych i słabowidzących.
 "- W ostatnich dekadach dokonał się gigantyczny postęp technologiczny elastyczne formy wykonywania pracy powinny być wykorzystane do zatrudniania osób z niepełnosprawnościami - powiedziała we wtorek, 21 czerwca, prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.
Prof. Uścińska uczestniczyła w Warszawie w zorganizowanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Państwową Inspekcję Pracy konferencji "Niepełnosprawni w środowisku pracy - wyzwanie czy szansa".
Szefowa Zakładu wskazywała, że wyzwaniem jest m.in. unowocześnienie systemu orzekania o niepełnosprawności.
Poinformowała, że rentę z tytułu niezdolności do pracy pobiera około 617 tys. osób.
- To roczny koszt około 6,3 mld zł - przekazała prof. Uścińska.
Zdaniem szefowej ZUS należy podjąć działania w kierunku wzrostu wskaźnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych.
- Sytuacja na rynku pracy zmienia się z punktu widzenia bezpiecznej pracy - rzadziej ulegamy wypadkom przy pracy, chorobom zawodowym, opieka lekarska jest dostępna lepiej niż to było parę lat temu - podkreśliła prezes ZUS.
Zwróciła uwagę, że "w ostatnich dekadach dokonał się gigantyczny postęp technologiczny", szczególnie w czasie pandemii. Nastąpiła też, jak dodała, bardzo daleka estetyczność wykonywania pracy, która powinna być wykorzystana przez pracodawców do zatrudniania osób z niepełnosprawnościami.
Szefowa Zakładu akcentowała także, że istotną kwestią jest też koordynacja działań i współpraca różnych instytucji na rzecz osób z niepełnosprawnościami".
 
 ***
 

Czy Polska powoła Pełnomocnika Rządu ds. ekonomii społecznej? Jest projekt rozporządzenia

E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl 31. 05. 2022
Autor: PAP
 
 Czytamy:
 "Projektowanie rozwiązań służących reintegracji społecznej i zawodowej osób zagrożonych wykluczeniem społecznym oraz realizacji usług społecznych będzie m.in. leżało w kompetencjach pełnomocnika rządu do spraw ekonomii społecznej - wynika z projektu rozporządzenia Rady Ministrów.
W Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów opublikowano w poniedziałek, 30 maja, projekt rozporządzenia, które jest realizacją upoważnienia ustawowego, zawartego w art. 10 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r o Radzie Ministrów.
Stanowi, że "Rada Ministrów określa, w drodze rozporządzenia, zakres udzielonych pełnomocnikowi upoważnień, sposób sprawowania nadzoru nad jego działalnością oraz sposób zapewnienia pełnomocnikowi obsługi merytorycznej, organizacyjno-prawnej, technicznej i kancelaryjno-biurowej".
Wyjaśniono, że wydanie projektowanego rozporządzenia związane jest z koniecznością ustanowienia Pełnomocnika Rządu do spraw ekonomii społecznej.
Do zadań pełnomocnika będzie należało:
- projektowanie rozwiązań służących reintegracji społecznej i zawodowej osób zagrożonych wykluczeniem społecznym oraz realizacji usług społecznych,
- tworzenie ram strategicznych, programowych i prawnych sprzyjających rozwojowi ekonomii społecznej,
- podejmowanie działań mających na celu zwiększenie udziału podmiotów ekonomii społecznej w realizacji zadań publicznych w zakresie reintegracji społecznej i zawodowej osób zagrożonych wykluczeniem społecznym oraz wspieranie ich udziału w procesie deinstytucjonalizacji usług społecznych,
- opiniowanie projektów aktów prawnych i innych dokumentów rządowych w zakresie ich wpływu na rozwój ekonomii społecznej,
- upowszechnianie, promocja i edukacja w obszarze ekonomii społecznej".
 
 ***
 

 MRiPS przygotowało nowelizację rozporządzenia w sprawie orzekania o niepełnosprawności

E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl 30. 05. 2022
Autor: PAP
 
Czytamy:
"Zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności wrócą do zasad wydawania oceny stanu zdrowia sprzed pandemii, czyli - co do zasady - nie będzie możliwe wydanie orzeczenia bez osobistego badania - wynika z projektu nowelizacji rozporządzenia MRiPS, opublikowanego 30 maja. Zgodnie z obecnymi przepisami od 8 marca 2020 r., czyli od wejścia w życie tzw. ustawy covidowej do 90 dni od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii lekarz przewodniczący lub członek zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności może wydać ocenę stanu zdrowia bez badania oraz uczestnictwa osoby zainteresowanej.
W założeniu rozwiązanie to miało na celu zabezpieczenie praw osób niepełnosprawnych m.in. w sytuacji, gdy nie było możliwe zebranie zespołu orzekającego w terminie, czy zgromadzenie wymaganej dokumentacji medycznej z powodu trudności z dostępem do specjalistów.
W związku z mniejszym ryzykiem zagrożenia rozprzestrzeniania się wirusa oraz powrotem pracowników urzędów do pracy stacjonarnej resort rodziny postanowił znowelizować rozporządzenie w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności.
W projekcie rozporządzenia uchylono przepis dotyczący wydawania oceny stanu zdrowia bez badania i obecności osoby zainteresowanej.
 
Orzeczenie bez badania. Kiedy będzie możliwe?
 
Wydanie orzeczenia bez osobistego badania będzie dopuszczalne zgodnie z przepisami obowiązującymi przed stanem pandemii i stanem zagrożenia epidemicznego, czyli w przypadkach, gdy lekarz przewodniczący składu orzekającego uzna posiadaną dokumentację medyczną za wystarczającą do wydania oceny stanu zdrowia, a osoba zainteresowana lub dziecko nie mogą uczestniczyć w posiedzeniu składu z powodu długotrwałej i nierokującej poprawy choroby, uniemożliwiającej osobiste stawiennictwo i potwierdzonej zaświadczeniem lekarskim.
Projekt zakłada przepis przejściowy dotyczący wniosków złożonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia. Do spraw wszczętych i niezakończonych dotyczących wniosków o wydanie orzeczeń o niepełnosprawności osób, które nie ukończyły 16 roku życia, orzeczeń o stopniu niepełnosprawności osób, które ukończyły 16 rok życia, oraz orzeczeń o wskazaniach do ulg i uprawnień osób posiadających orzeczenia o inwalidztwie lub niezdolności do pracy złożonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia, stosuje się przepisy dotychczasowe.
Ponadto projekt uwzględnia 45-dniowe vacatio legis tak, aby przygotować zespoły do spraw orzekania o niepełnosprawności, jak i obywateli do zmienianych przepisów".
 
 ***
 

 Gazeta Wyborcza: ile w Polsce jest osób niesamodzielnych w domach, placówkach i szpitalach?

E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl 30. 05. 2022
Autor: PAP
 
 Czytamy:
 "Ponad 200 tys. osób w Polsce nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować i potrzebuje wsparcia innych osób - w szpitalu, zakładzie opiekuńczym, hospicjum lub w domu" - czytamy w Gazecie Wyborczej z 30 maja.
Jak zauważa GW, pacjenci leżący to mogą być osoby w opiece długoterminowej lub paliatywno-hospicyjnej. Gazeta zaznacza, że opieką długoterminową obejmowani są chorzy przewlekle i obłożnie. "Takich osób mamy w Polsce 108 tys." - czytamy.
GW dodaje, że opieka paliatywno-hospicyjna "jest dla pacjentów, u których leczenie przyczynowe już nie skutkuje, a jej celem jest poprawa jakości ich życia i życia ich rodzin" i zaznacza, że "medycyna ma uśmierzać ból i dokuczliwe objawy choroby oraz podtrzymać jakość życia pacjenta na możliwie najwyższym poziomie".
"Takich pacjentów jest w Polsce ponad 90 tys. W sumie ponad 200 tys. osób w Polsce nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować i potrzebują wsparcia innych osób. Większość z nich jest w domach i zajmują się nimi najbliżsi. Na 100 tys. ludności mamy 177 osób objętych opieką długoterminową w warunkach domowych i 108 osób w placówkach. Jeśli chodzi o opiekę paliatywno-hospicyjną to na 100 tys. ludności mamy 160 osób, które są w domach, 80 kolejnych pacjentów jest objętych opieką stacjonarną, a 32 - opieką ambulatoryjną” - czytamy w poniedziałkowym wydaniu GW z 30 maja".
 
 ***
 

 Opóźnienie w składkach od zlecenia nie ma wpływu na dopłaty do pensji

Grzegorz Rodziewicz, oprac.: GR
DGP/Baza Wiedzy 7 czerwca 2022
 
Czytamy fragmenty publikacji:
"Nieopłacenie terminowo składek na ubezpieczenia społeczne lub zdrowotne nie oznacza automatycznie, że pracodawca jest pozbawiony prawa do dofinansowania. Aby tak się stało, uchybienie musi dotyczyć wyłącznie składek od wynagrodzenia za pracę - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę kasacyjną Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych złożoną w związku z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie(sygn. akt V SA/Wa 1998/20). WSA uchylił decyzję prezesa funduszu o zwrocie dofinansowań do wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników".
I dalej:
"NSA oddalił skargę kasacyjną (wyrok z 5 kwietnia 2022 r., sygn. akt I GSK 1454/21). Wskazał, że unormowane w przepisach ustawy o rehabilitacji prawo pracodawcy do refundacji określonych kosztów jest związane z zatrudnieniem pracowników niepełnosprawnych na umowie o pracę. Umowy innego rodzaju - w szczególności o dzieło lub zlecenie regulowane przepisami kodeksu cywilnego - nie wchodzą w zakres tej regulacji. Nie mogą więc rzutować na prawa i obowiązki pracodawcy w relacjach z PFRON.
NSA podkreślił, że kwestia wykonywania zobowiązań publicznoprawnych wynikających z umów zawieranych na podstawie k.c. jest pozbawiona znaczenia dla oceny prawa do dopłat do pensji niepełnosprawnych pracowników. Dodał, że wbrew twierdzeniu skargi kasacyjnej nieuiszczenie niektórych składek nie skutkuje automatycznym pozbawieniem pracodawcy dofinansowań do wynagrodzeń. Aby tak się stało, uchybienie musi obejmować składki od wynagrodzenia za pracę, a ponieważ ustawa odnosi się do pensji osób niepełnosprawnych, a nie wszystkich pracowników, jedynie naruszenie terminów dotyczących tych pierwszych pozbawia dopłat".
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 6 czerwca 2022 r.
autor: Michalina Topolewska, oprac.: GR
 
 ***
 

Główna inspektor pracy: środowisko pracy powinno umożliwiać osobom niepełnosprawnym bycie w pełni sprawnymi pracownikami

E-informator portalu www.niepelnosprawni.pl 22. 06. 2022
Autor: PAP
 
 Czytamy
 "- Środowisko pracy - odpowiednio wyposażone i zorganizowane - powinno umożliwiać osobom z niepełnosprawnością bycie w pełni sprawnymi pracownikami - powiedziała we wtorek, 21 czerwca, główna inspektor pracy Katarzyna Łażewska-Hrycko podczas konferencji poświęconej problematyce osób niepełnosprawnych na rynku pracy.
We wtorek, 21 czerwca, odbyła się konferencja organizowana przez Państwową Inspekcję Pracy, poświęcona problematyce osób niepełnosprawnych na rynku pracy, promowaniu aktywizacji zawodowej dzięki wymianie doświadczeń oraz kwestii zatrudniania osób niepełnosprawnych.
- Niepełnosprawność jest wynikiem interakcji między osobami z dysfunkcjami a barierami wynikającymi z postaw ludzkich i środowiskowych, które utrudniają tym osobom pełny i skuteczny udział w życiu społeczeństwa na zasadzie równości z innymi osobami - mówiła Łażewska-Hrycko.
Podkreśliła, że naturalnym działaniem powinno być usuwanie istniejących barier.
- Środowisko pracy dobrane w sposób uwzględniający indywidualne możliwości pracownika - odpowiednio wyposażone i zorganizowane - powinno umożliwiać osobom z niepełnosprawnością bycie w pełni sprawnymi pracownikami. W ramach naszej działalności przeprowadzono dla tych osób kontrole - poinformowała".
Cała publikacja pod wyżej wskazanym adresem.
 
 ***
 

Liczy się data zapłaty, a nie zaksięgowania składek

 Grzegorz Rodziewicz, oprac.: GR
DGP/Baza Wiedzy 10 czerwca 2022
 
 Czytamy:
 "Przy badaniu, czy pracodawca terminowo poniósł koszty płacy w związku z uzyskiwaniem dopłat do wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników, ma znaczenie data rzeczywistej zapłaty składek na ubezpieczenia społeczne, a nie data ich rozliczenia albo zaksięgowania przez ZUS - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę kasacyjną PFRON, który zaskarżył wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie(sygn. akt V SA/Wa 1533/20), uchylający jego decyzję nakazującą pracodawcy zwrot pieniędzy przekazanych tytułem dofinansowań do wynagrodzeń.
PFRON uznał, że firma naruszyła art. 26a ust. apkt 3 ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 573 ze zm.).
Stanowi on, że dopłaty nie przysługują, jeśli koszty płacy zostały poniesione przez pracodawcę z uchybieniem terminów określonych odrębnymi przepisami.
PFRON stwierdził, że było tak w tym przypadku, bo dla ustalenia terminów opłacenia składek należy przyjąć daty rozliczania należności na ZUS na poszczególne fundusze, zgodnie z zasadami wynikającymi z par. rozporządzenia Rady Ministrów z września 2017 r. w sprawie szczegółowych zasad postępowania w sprawach rozliczania składek, do których poboru jest zobowiązany ZUS (Dz.U. poz. 1831 ze zm.), a te uiszczone przez pracodawcę zostały przez zakład zaliczone na wcześniejsze zobowiązania.
Spór między pracodawcą a PFRON trafił do WSA w Warszawie, który orzekł, że ten drugi dokonał błędnej interpretacji przepisów. Fundusz złożył kasację do NSA, ale została ona oddalona. Sąd w uzasadnieniu podkreślił, że ustawodawca w art. a ust.1a 1 pkt 3 ustawy o rehabilitacji posłużył się zwrotem "poniesione" w stosunku do kosztów płacy, co przemawia za przyjęciem, że chodzi o faktyczne (rzeczywiste) poniesienie składek, czyli opłacenie ich przez pracodawcę, nie zaś o ich rozliczenie czy zaksięgowanie przez ZUS. W ocenie NSA świadczy o tym również wykładnia celowościowa, skoro wprowadzenie tego przepisu do ustawy o rehabilitacji niewątpliwie miało służyć dyscyplinowaniu pracodawców w terminowym ponoszeniu kosztów płacy niepełnosprawnych pracowników za dany okres rozliczeniowy.
NSA (wyrok z marca 2022 r., sygn. akt i GSK18/22) zgodził się z argumentacją zaprezentowaną przez sąd I instancji".
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 9 czerwca 2022 r.
autor: Michalina Topolewska, oprac.: GR
 
 ***
 

Fundusz rehabilitacji pokryje koszt wymiany wykładziny

 Grzegorz Rodziewicz, oprac.: GR
DGP/Baza wiedzy 23 czerwca 2022
 
 Czytamy:
 "To, że nowa wykładzina antypoślizgowa została położona w tej części zakładu pracy, z której korzystają również pełnosprawni pracownicy, nie oznacza, że nie jest możliwe sfinansowanie tego wydatku z ZFRON - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę kasacyjną złożoną przez pracodawcę. Spór dotyczył tego, czy organ podatkowy powinien wydać mu zaświadczenie o udzieleniu pomocy de minimis w związku z tym, że firma z pieniędzy ZFRON pokryła koszt wymiany wykładziny na antypoślizgową. Naczelnik urzędu skarbowego i dyrektor izby administracji skarbowej odmówili jego wydania, a Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, do którego pracodawca złożył skargę, orzekł, że była to zasadna decyzja, i ją oddalił (sygn. akt I SA/Łd 455/20). WSA uznał, że wydatków na przygotowanie podłoża i wymianę wykładziny nie można zakwalifikować jako wydatku na dostosowanie stanowiska niepełnosprawnego pracownika zatrudnionego na stanowisku specjalisty ds. marketingu. Dodał, że choć w materiale dowodowym nie ma informacji, jaka jest rzeczywista powierzchnia jego stanowiska pracy, wydaje się oczywiste, że wspomniany pracownik nie pracuje na całej powierzchni, na której doszło do wymiany wykładziny. WSA przyznał więc rację organom podatkowym, że wydatek nie dotyczył wyłącznie jego stanowiska pracy.
Pracodawca złożył skargę kasacyjną do NSA. Zarzucił w niej WSA błędną wykładnię przepisów par. 2 ust. 1 pkt lit a oraz par. 4a rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 19 grudnia 2007 r. w sprawie ZFRON (tj. Dz.U. z 2015 r. poz. 1023) polegającą na przyjęciu, że poniesiony przez niego wydatek nie stanowi kosztu wyposażenia miejsca pracy osoby niepełnosprawnej oraz brak spełnienia przesłanki celowości i oszczędności. NSA uznał (wyrok z 3 marca 2022 r. sygn. akt III FSK 3832/21), że te zarzuty były uzasadnione i uchylił wyrok WSA. Zdaniem sądu pracodawca zasadnie argumentował, że wymiana wykładziny na antypoślizgową dotyczy powierzchni, która stanowi jedynie ułamek powierzchni całego zakładu, i jest wydatkiem służącym poprawie warunków pracy niepełnosprawnego pracownika. Jest to osoba ze schorzeniami neurologicznymi, epilepsją i słabym wzrokiem, która ma problemy z utrzymaniem równowagi i przemieszczaniem się.
NSA podzielił stanowisko pracodawcy, który wyjaśniał, że wykładzina została wymieniona na powierzchni niezbędnej do tego, by zminimalizować ryzyko potknięcia się pracownika".
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 23 czerwca 2022 r.
autor: Michalina Topolewska, oprac.: GR